Pod prąd

Wpisy "buntownicze" - na ogół potencjalne zarzewia walk trolli. Czyli o lepszości srajfonów nad szajsungami, religii prawosławnej nad lewosławną oraz analizy porównawcze palenia smoków vs dziewic vs tytoniu.

Dwa powody, dla których lubię podatki

Podatków płacić nie lubi nikt. Jedni, jak Google czy Apple, uśmierzają ten ból za pomocą armii kreatywnych księgowych, którzy opracowują coraz to nowe strategie. Tworzą się jakieś korporacyjne potworniaki, jakieś konsorcja, jakieś firmy-córki, które kupują lub sprzedają sobie nawzajem różne, czasem całkiem abstrakcyjne "dobra" tylko po to, żeby skorzystać na …

Czytaj dalej »

Dziesięć przykazań

Tym razem, jak mi się już zdarzało w przeszłości (nie za często... ale bywało), większość wpisu uzyskam za pomocą trzech klawiszy: Ctrl, C oraz V. Najpierw tylko króciutki wstęp, gwoli kontekstu. Otóż często wspominam na tym blogu George-a Carlina, słynnego amerykańskiego komika, zmarłego w połowie 2008 roku. Swego czasu nawet …

Czytaj dalej »

Subiektywny obiektywizm

Od wczesnych lat młodzieńczych staram się wszem wobec i każdemu z osobna szczycić swoim obiektywizmem oraz umiłowaniem do faktów. Zamiast opierać się na przesądach, rzeczach zasłyszanych, plotkach lub zabobonach (ewentualnie przedbobonach - temat bobonów omówiłem dość szczegółowo tutaj), staram się zawsze dotrzeć do sedna sprawy i wyrobić sobie opinię na …

Czytaj dalej »

91 sposobów na uśmiech

Dziś pójdę na łatwiznę i zamiast się produkować merytorycznie, wstawię sporą ilość fotek, które ostatnio wygrzebałem z różnych miejsc w Sieci. Znajdziesz wśród nich, Czytelniku, żarty nowe i stare, głupie i mądre, poprawne i niepoprawne politycznie, po polsku i po angielsku, od czasu do czasu trafi się wulgaryzm lub obelga. …

Czytaj dalej »

Blogito czy nie?

Hasło przewodnie mojego bloga brzmi "Blogito ergo sum", co jest parafrazą kartezjuszowego "Myślę, więc jestem". Bloguję, więc jestem - mam swoją trąbę, którą dmę w cyfrowe odmęty internetowej giga-puszczy, naiwnie licząc na to, że ktoś, gdzieś, kiedyś, wiadomo. Nie zawsze tak było. Pierwsza wersja bloga miała tytuł "xpil.eu", a "Ignormatyk …

Czytaj dalej »

Rekurencja a reklama

Jak powszechnie wiadomo, Internet z założenia miał służyć do współdzielenia informacji. I - z grubsza - udało się. W tej chwili dzielę się z Tobą, Czytelniku, informacją, którą ktoś inny podzielił się ze mną wcześniej, dodając do niej zarazem własne przemyślenia. Czyli system faktycznie działa. Ale jak to zwykle bywa …

Czytaj dalej »

Najdłuższe angielskie słowo

Można by pomyśleć, że poniższe słowo zostało wygenerowane w następujący sposób: 1. Wrzucono kota do klozetu 2. Razem z klawiaturą 3. Bezprzewodową 4. Zamknięto klapę i spuszczono wodę Jednak jajogłowi twierdzą, że to jest nazwa jakiegoś białka. Ponieważ lubię koty, przyjmę wersję jajogłowych.

Czytaj dalej »

Makaron po holendersku

Wbrew kuszącemu tytułowi, dzisiejszy wpis nie będzie poświęcony ani kulinariom, ani nauce języka naszych holenderskich braci w rozumie. Będzie natomiast o religii, która jest o tyle rzadkim zjawiskiem na tym blogu, że właściwie nie wiadomo, czytać? uciekać? śmiać się? płakać? Moim zdaniem - śmiać się! Zdecydowanie śmiać się. To - …

Czytaj dalej »

O sprawnej obsłudze klienta słów kilka

Jakiś czas temu, jeszcze przed świętami, doszliśmy do wniosku, że czas wymienić krzesła na nowe. Stare są już dość wysłużone - niby pięć lat to niewiele, ale wiadomo, dwójka dzieci, kilka remontów, kot... No więc poszliśmy do meblowego, znaleźliśmy takie krzesła, jak trzeba, idziemy do kasy.

Czytaj dalej »

Ach, czyżby wreszcie przełom?

Proszę państwa, oto jest! Jak można przeczytać na portalu INNPoland, mamy wreszcie rozwiązanie problemu nowotworów, wraz z wieloma innymi problemami. Czytałem gdzieś niedawno, że pierwszy człowiek, który dożyje tysiąca lat, już się urodził.

Czytaj dalej »

Pół grudnia za nami

Rok nam się znów zaczyna kończyć. Lada moment pod trupem choinki wyrosną dziwne, kolorowe, prostopadłościenne grzyby z kokardkami. Znów będziemy się polewać wodą...

Czytaj dalej »

Zielone déjà vu

Miewacie czasem tak, że wydaje się Wam, że ta konkretna sytuacja, która się Wam właśnie w tym momencie przytrafia, już się kiedyś przytrafiła? Nie? Ja też nie 😉 No, może czasem...

Czytaj dalej »

Jurek Mops

Każdy ma w życiu jakieś tam ideały. Z biegiem czasu bywa, że jedne upadają, inne się rozmywają, a jeszcze inne błyszczą nieskażonym... no, błyszczeniem.

Czytaj dalej »

I'm a great pretender

Do you use LastPass? If you don't I strongly advise you to start using it. It is the best [citation needed] password management tool in this part of the Milky Way. It is robust, it has never been broken into (although many attempts were taken in the last couple of …

Czytaj dalej »

Czym wcześniej, tym lepiej

"Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego". Ewentualnie w drugą stronę: "Co masz zrobić jutro, zrób dziś. Co masz zjeść dziś, zjedz jutro" Te i różne inne podobne powiedzonka bawią nas nieodmiennie od dzieciństwa.

Czytaj dalej »

Podejrzana sprawa

Dziś od rana dzieją się u mnie w pracy dziwne rzeczy. Najpierw musiałem napisać kawałek kodu będącego mieszanką SQL i XPath. Kod na kilkanaście linijek. XPath znam po łebkach.

Czytaj dalej »

Konstypacja

Tytuł dzisiejszego wpisu, chociaż na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z jakimś strożytnym, żeńskim imieniem, ewentualnie z jakimś pojęciem naukowym (może astronomia? hmmm...) ma swoje korzenie o wiele bliżej. A gdzie?

Czytaj dalej »

Kanapka Fermata

Niedawny piątek trzynastego okazał sie być feralny dla Francji. Zginęło mnóstwo niewinnych, przypadkowych ludzi. Jedni mówią, że Francuzi są winni sami sobie, przesadzając z "multi-kulti". Inni, żeby nie winić Islamu jako całości, tylko maleńką grupkę ludzi,

Czytaj dalej »

Miau!

Niedawno udało mi się spaprać kawałek prozy, dziś czas na odrobinę grafomanii rymowanej. Wierszyk powstał dziś rankiem pod wpływem kociego mruczenia.

Czytaj dalej »

Ukryte możliwości

Przydarzyło mi się niedawno zaopatrzyć w nowy uchwyt do telefonu. Taki samochodowy, w sensie. W komplecie jest nie tylko sam uchwyt, ale również ładowarka (do gniazda zapalniczki) oraz kabelek. Dziś chciałem się pochwalić, że po zaledwie dwóch dniach użytkowania tego cuda odkryłem jedną kompletnie nieudokumentowaną za to bardzo interesującą opcję …

Czytaj dalej »