Saga Rurowa
Pamiętacie hydraulika Briana, który umówił się ze mną na małe tete-a-tete przy pompie?
Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.
Pamiętacie hydraulika Briana, który umówił się ze mną na małe tete-a-tete przy pompie?
W natłoku wiadomości o dzisiejszej powodzi w Irlandii mój wpis pewnie utonie (nomen omen) niezauważony, ale co mi tam.
Wbrew temu, co może podpowiadać wyobraźnia po przeczytaniu powyższego tytułu, sytuacja nie jest wcale tak rozpaczliwa, jak mogłaby być.
Stukot i pukot rozlegał się dziś w naszym gnieździe przez większość dnia.
W dniu dzisiejszym walczyliśmy z szafkami nabytymi wczoraj w drodze kupna w lokalnej IKEI.
Jak być może co poniektórzy (starsi) czytelnicy pamiętają, pisałem kilkukrotnie o tym, jak to wyrwano mi telefon od ucha (w centrum Dublina), a także, co z tego...