Home / Sny / Sen 1: Walec

Sen 1: Walec

Z trudnością otwieram oczy. Jest gorąco, czuję suchość w ustach. Słońce świeci na całego, żadnej chmury. Mrużę powieki.

Próbuję wziąć głębszy wdech, ale nie udaje mi się. I coś nie gra z perspektywą. Jakbym był nad samą ziemią. Próbuję ruszyć ręką – nic.

Beton zaczyna się w okolicach szyi.

Natężam się z całych sił, bezskutecznie. Kręcę głową w obie strony, próbuję coś wypatrzeć. Jak okiem sięgnąć, po horyzont (całkiem niedaleki z tej wysokości) pusta, płaska, szara powierzchnia. Moja wystająca głowa zupełnie nie pasuje do tego krajobrazu.


Walec zauważam z daleka. Toczy się w moją stronę. Niewidocznemu z przyziemnej perspektywy kierowcy nie spieszy się.


Już nie muszę mrużyć oczu. Bryła pojazdu zakrywa całe pole widzenia. Odwracam głowę w prawo w ostatniej, bezsensownej próbie wypatrzenia czegokolwiek. Zimno metalu na policzku. Trzask pękających kręgów szyjnych to ostatnie co słyszę.


Z trudnością otwieram oczy. Jest gorąco, czuję suchość w ustach. Ciemno. Dla pewności ruszam ręką, nogą. Wszystko w porządku.

Który to już raz?

Muszę znaleźć tego, któremu się śni, że jest kierowcą walca.


About xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Check Also

Sen 10: Porwany

Dawno mi się nic ciekawego nie śniło. Aż tu nagle, ostatniej nocy – proszę bardzo:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: