Pogoda wariuje

Jedną z zalet posiadania wszystkofonu jest to, że nie trzeba wyglądać za okno (i marnować tym samym cennych sekund czasu pracy) żeby się dowiedzieć jaka jest pogoda.

Część czytelników zawrzaśnie w tym momencie, żem głupi, i że to jest wada a nie zaleta… No i co? Głupio to jest wydzierać się do monitora 🙂

Duże dziecko

Jak niedawno pisałem, bawię się ostatnio nowym Galaxy Note. Telefon, poza tym, że śmiesznie duży (koledzy w biurze już się ze mnie nabijają, że gadam do patelni), ma kilka interesujących (i niekoniecznie przydatnych) funkcji. Efekt uboczny jest taki, że trochę zarzuciłem bloga – proszę się nie martwić, za kilka dni przejdzie mi głupawka i wszystko wróci do tzw. normy (czymkolwiek by ona nie była).

Zakręcony

Automatyczne obracanie ekranu w smartfonach to wygodna sprawa. Niezależnie od tego, czy trzymam telefon poziomo czy pionowo, czy też do góry nogami, dół zawsze jest na dole a prawo po prawej.

Jest jednak jeden wybitnie upierdliwy aspekt tej automacji – mianowicie wtedy, gdy chcemy aktywować jakiś element interfejsu, a ten się w tej właśnie milisekundzie decyduje na zmianę orientacji z poziomej na pionową (lub vice versa). Efekt: nie trafiamy w przycisk, w który chcieliśmy trafić. Pół biedy, jeżeli zamiast tego trafimy w jakieś nieaktywne miejsce. Gorzej, jak w wyniku obrotu pod palec trafi inna kontrolka.

Kropelka oliwy do ognia

Już raz kiedyś próbowałem wypowiadać się na temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Gwiazdką (a konkretniej mówiąc: srajfon vs. szajsung albo android vs ios), ale zamiast spodziewanej wojny trolli usłyszałem tylko głuchą ciszę. Myślę więc sobie, że nie zaszkodzi mi jak znów spróbuję nakapać odrobinę smoczej oliwy do tej pożogi, co niniejszym czynię.

Nowy złom

Zrażony kiepską passą wszystkofoniczną stwierdziłem, że mi aureola z głowy nie spadnie jak sobie kupię jakiegoś low-endowego smartfona, po którym w razie kradzieży, awarii tudzież innego kataklizmu płakał nie będę.

Maruda

Jestem osobnikiem na ogół pogodnym, z lekką inklinacją do melancholii. Jednak, jak już nadmieniałem niejednokrotnie, mierzi mnie głupota, tępota i umysłowe lenistwo – a już najbardziej w wydaniu masowym.