Śmiech śmiechem, ale porządek musi być

Dziś krótka rozprawka na temat tego, jak w różnych firmach traktuje się zagadnienie blokowania ekranu w chwili odejścia od komputera. Ponieważ zdarzyło mi się w życiu pracować w kilkunastu różnych firmach (niektóre całkiem maleńkie, inne zatrudniające tysiące pracowników), mam dość dobre rozeznanie na temat tego, jak to wygląda w praktyce. Czytaj dalej Śmiech śmiechem, ale porządek musi być

Pchełki VBA – Odcinek 12: Schowek

Jako wieloletni Bazyl, z odchyłami w kierunku hurtowni danych, muszę czasem pobawić się w tychże danych modelowanie. Modele danych dzielą się, w najszerszym ujęciu, na logiczne i fizyczne.

Modele logiczne próbują opisać dane w sposób przyjazny dla użytkowników końcowych: opisywane tam obiekty odnoszą się do elementów świata rzeczywistego (takich jak bank, kartofel czy komin), używa się tam też zwyczajowo oryginalnych, „ludzkich” nazw, a więc bulwa kartofla nazywać się będzie w modelu logicznym po prostu „Bulwa kartofla”. Czytaj dalej Pchełki VBA – Odcinek 12: Schowek

Zakręcony

Automatyczne obracanie ekranu w smartfonach to wygodna sprawa. Niezależnie od tego, czy trzymam telefon poziomo czy pionowo, czy też do góry nogami, dół zawsze jest na dole a prawo po prawej.

Jest jednak jeden wybitnie upierdliwy aspekt tej automacji – mianowicie wtedy, gdy chcemy aktywować jakiś element interfejsu, a ten się w tej właśnie milisekundzie decyduje na zmianę orientacji z poziomej na pionową (lub vice versa). Efekt: nie trafiamy w przycisk, w który chcieliśmy trafić. Pół biedy, jeżeli zamiast tego trafimy w jakieś nieaktywne miejsce. Gorzej, jak w wyniku obrotu pod palec trafi inna kontrolka. Czytaj dalej Zakręcony

Gry i zabawy

Uważny Czytelnik (nie sądzę, żeby był więcej niż jeden, stąd liczba pojedyncza) pamięta zapewne, jak swego czasu opisywałem grę CashFlow.

Wczorajszy wieczór upłynął nam pod znakiem handlowania wirtualnymi akcjami, kupowania nieistniejących nieruchomości, tudzież wypłacania sobie urojonych pensji, premii i dywidend. Czytaj dalej Gry i zabawy

Wylęgarnia: werdykt

Skończyłem wczoraj drugi (i ostatni) tom „Wylęgarni” Miroslava Žambocha. Dziś werdykt.

Zacznę – nietypowo – od oceny: 8/10. Fajne czytadło, może nawet sięgnę po nie kiedyś jeszcze raz. Czytaj dalej Wylęgarnia: werdykt

O sterowaniu pogodą, zamku i prostownicy do włosów

W dniu wczorajszym, aby dzień święty święcić, wybrali my się nad morze. Pogoda całkiem niczego sobie, w sam raz na przechadzkę po plaży, zabawę wiaderkiem i łopatką (apropos łopatki: jeżeli ktoś jeszcze nie widział, proszę zerknąć tutaj), wymoczenie stóp w lodowatej wodzie Morza Irlandzkiego etcetera. Czytaj dalej O sterowaniu pogodą, zamku i prostownicy do włosów

Siódemka w kubkoidalnym butexie perspektywicznym, z witkami

Tym razem mój podświadomy talent plastyczny wyzwalany udziałem w niednudnych i kre(m)atywnych spotkaniach biznesowych wystrzelił w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Oto efekt:

Czytaj dalej Siódemka w kubkoidalnym butexie perspektywicznym, z witkami

Miroslav Žamboch: Wylęgarnia

Jakiś czas temu pisałem o Žambochowym Koniaszu (tutaj i tutaj), który mi nie podszedł, pomimo pewnego podobieństwa do uwielbianego przeze mnie Wiedźmina. Zapowiedziałem wówczas również, że być może spróbuję jeszcze Žambocha, ale na pewno nie będą to serie koniaszowe. Czytaj dalej Miroslav Žamboch: Wylęgarnia

Dwójka na kółkach

W dniu dzisiejszym uczestniczyłem w spotkaniu służbowym, w którym – o dziwo – musiałem wykazać się refleksem, znajomością tematu, a także ilorazem inteligencji nieco powyżej temperatury otoczenia. Niemniej jednak jakaś tam nieświadoma cząstka jaźni kierowała w tym czasie długopisem, i oto efekt: Czytaj dalej Dwójka na kółkach