Mam znajomego o dźwięcznym, polskim, szlacheckim imieniu Tadeusz. Kolega ów od wczesnych lat młodzieńczych ma ksywę Statek. No bo "Jedziemy gdzieś z Tadkiem", prawda?
Inna zabawna historia to ulica Janka Wiśniewskiego. Można nią jechać w różne miejsca. No i "jedziesz tym Jankiem w stronę estakady..." - i już mamy ulicę Tymianka zamiast jakiegoś tam Wiśniewskiego.
Z kolei innego znajomego szwagier odbył jakiś czas temu następujący dialog ze swą małżonką, w efekcie którego owa małżonka dostała ksywkę Seler:
- Co robisz, kochanie?
- Se leżę!
- Co robisz, selerze?
Od razu pcha się wspomnienie słynnego (nigdy nie publikowanego) dialogu między Rumcajsem a Calineczką:
- Rumcajsie!
- Sama się rumcaj!
Najbardziej niepokojące jednak jest, że w jednej z piosenek Kubuś Puchatek ramboli i bamboli. Po prostu nie do pomyślenia. Przecież to dzieciaki oglądają, a on tak ramboli bezwstydnie...
Piękna ta nasza polszczyzna jest.
Zaprawdę, piękna.
Więcej śmiechostek:
- 35 powodów do uśmiechu, czyli co śmieszyło mnie w listopadzie 2019
- 24 powody do uśmiechu czyli co śmieszyło mnie w czerwcu 2019
- 105 powodów do uśmiechu czyli czym dokarmiali mą duszę znajomi w czerwcu 2023
- 106 powodów do uśmiechu, czyli co bawiło mnie w czerwcu 2021
- 43 powody do uśmiechu, czyli co śmieszyło mnie w listopadzie 2018
- Co śmieszyło mnie w październiku 2018
- 90 powodów do uśmiechu, czyli co łechtało mą przeponę w styczniu 2024
- Co śmieszyło mnie w kwietniu 2019
- 66 powodów do uśmiechu, czyli co śmieszyło mnie we wrześniu 2018
- 124 powody do uśmiechu czyli z czego chichrałem się w lipcu 2022
- 55 powodów do śmiechu, czyli co śmieszyło mnie w grudniu 2018
- 171 powodów do uśmiechu, czyli co bawiło mnie w czerwcu 2024
- 114 powodów do uśmiechu, czyli co śmiesznego podsyłali mi krewni i znajomi w marcu 2023
- 85 powodów do uśmiechu, czyli co poprawiało mi humor w marcu 2022
- 152 powody do śmiechu czyli co bawiło mnie we wrześniu 2020
sama się rumcaj 🙂
Widzę, że mój mąż sprzedaje Ci nasze rodzinne dialogi, tylko niezbyt dokładnie 😛
– Co robisz, kochanie?
– A nic, se leże.
– A czemu nazywasz mnie selerem?