Homo sum

Optymalizacja jest ważna. Jeszcze ważniejsze jest, żeby z nią nie przesadzić, bo w efekcie zużyjemy więcej czasu na optymalizację, niż go zaoszczędzimy dzięki jej zastosowaniu.

Opowiada o tym niedawny wpis na moim ulubionym blogu obrazkowym XKCD: http://xkcd.com/1691/

Po najechaniu myszą na obrazek dowiemy się, że:

Premature optimization is the root of all evil, so to start this project I’d better come up with a system that can determine whether a possible optimization is premature or not.

Dla niewładających mową Yeats’a, powyższy tekst mówi (w moim swobodnym tłumaczeniu):

„Przedwczesna optymalizacja jest źródłem wszelkiego zła, dlatego żeby zacząć ten projekt muszę najpierw wymyśleć jakiś system, który ustali, czy dana optymalizacja jest przedwczesna, czy nie”

Są jednak pewne tricki, które znacznie skracają wykonywanie codziennych czynności. Jeden z nich za chwilę opiszę.

A więc, sympatyczny Czytelniku, nadstaw uszu! Twoje życie wkrótce ulegnie znaczącej poprawie. Poniższej porady udzielam kompletnie za darmo, dlatego korzystaj, póki możesz. Carpe diem!

Współczesny człowiek spędza on-line o wiele więcej czasu, niż, dajmy na to, ludzie 100 lat temu[citation needed]. Głównie wyszukując informacji. Google ogłupiło nas kompletnie. Skoro wszystko da się wyguglać, nie ma najmniejszego sensu niczego zapamiętywać. Może z wyjątkiem adresu www.google.com, który jednakowoż dodajemy sobie do zakładek, a więc nawet i tego nie trzeba pamiętać.

Nic się na to nie poradzi, dlatego nie zamierzam z tego powodu narzekać. Są w życiu gorsze rzeczy od internetowych wyszukiwarek[citation needed]. C’est la vie.

Możemy jednak znacząco skrócić czas, jaki spędzamy z wyszukiwarką. Pokażę dziś trick, który pozwoli nam zaoszczędzić co najmniej 50% czasu wyszukiwania.

Czego najczęściej szukamy w Sieci?

No cóż. Z pewnością kotów jeżdżących na Roombie, kotów zauważających znienackie ogórki, kotów wpadających do akwarium bądź też kotów atakujących lustro. Tutaj za wiele się nie da zrobić.

Za to kolejną po śmiesznych kotach rzeczą poszukiwaną w Sieci są niewątpliwie fotki.

Bardzo specyficzne fotki.

Fotki, których wyszukiwaniem nie chcemy się chwalić przed rodziną czy znajomymi.

Wszyscy już wiemy, o jakie fotki chodzi, prawda?

PRAWDA?

Blog xpil.eu nie ma oporów przed prezentowaniem nagiej prawdy, dlatego napiszę o tym bez skrępowania: jeżeli, sympatyczny Czytelniku, chcesz ukradkiem wyszukać w Sieci zdjęcia ludzi wkładających głowy do lodówek, wcale nie musisz wpisywać w wyszukiwarkę „ludzie wkładający głowy do lodówek„. Bo to jest całkiem sporo pisania. Zamiast tego wystarczy, że wpiszesz 241543903.

Też się na początku zdziwiłem. Nie sądziłem, że ktokolwiek poza mną mógłby być zainteresowany tematem. A zapytać się po prostu wstydziłem.

Teraz jednak wiem, że to ogromna społeczność. Że tak naprawdę nie ma się czego wstydzić. To są wszystko ludzkie sprawy. Każdy z nas przecież lubi od czasu do czasu wetknąć głowę do lodówki gdy nikt nie patrzy. Co odważniejsi pstrykają sobie fotki i wrzucają je w Sieć. I tak to się kręci…

A więc od dziś można śmiało wchodzić na www.google.com i szukać 241543903, bez krępacji. Te obrazki zostały tam umieszczone przez ludzi, dla ludzi!

Bardzo to wszystko piękne jest.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Homo sum"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Motylek
Gość

Nie będę sprawdzać, bo nie interesują mnie foty ludzi wkładających głowy do lodówki. A zawsze istnieje możliwość, że po wpisaniu tych cyferek pokażą się inne zdjęcia – boję się sprawdzać jakie.

Butter
Gość

Pierwsza zasada optymalizacji: nie rób tego.

wpDiscuz