The 100 Year-Old Man Who Climbed Out the Window and Disappeared. Recenzja książki

https://xpil.eu/jiKND

Starsi Czytelnicy być może kojarzą komediową serię „Gang Olsena”. Jestem też przekonany, że większość polskojęzycznej publiczności zna komedię „To nie tak jak myślisz, kotku” - jeżeli nie, bardzo polecam. Kasia Figura, chłopaki z Mumio, Kot i parę innych znakomitości robią tam świetną robotę.

Tym wstępem próbuję zasugerować, że jeżeli lubisz powyższe dwa dziełka, to książkę pod tytułem jak w tytule łykniesz niczym gęś kluskę.

Allan Karlsson, mieszkaniec domu spokojnej starości w pewnym szwedzkim miasteczku, za godzinę ma imprezkę z okazji swoich setnych urodzin. Zamiast jednak grzecznie czekać, postanawia urwać się i spędzić okrągłą rocznicę na własnych warunkach. Kolana trochę skrzypią, ale nie aż tak, żeby nie dało się wyjść przez okno. Potem trzeba już tylko dotrzeć do pobliskiego dworca i - prawie jak u Marylki - wsiąść do pociągu autobusu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet…

Apropos bagażu: zbiegiem okoliczności, całkiem niechcący i przez przypadek, Allan wchodzi w posiadanie tajemniczej walizki. No i się zaczyna!

Opowieść jest prowadzona dwutorowo.

Wątek teraźniejszy to Allan uciekający z domu opieki. Komedia pomyłek, absurdów, zasadniczo kupa śmiechu.

Wątek przeszły to życiorys Allana - od chwili, kiedy się urodził (a nawet trochę wcześniej), aż do momentu, w którym postanawia urwać się przez ww. okno. Dla odmiany: komedia pomyłek, absurdów i Wielka Polityka w tle. Allan jest wprawdzie człowiekiem kompletnie apolitycznym, jednak wskutek całej hordy zbiegów okoliczności udaje mu się spotkać chyba ze wszystkimi ważniejszymi osobistościami świata: paroma prezydentami USA, Kim Dzong Ilem, Mao Tse-tungiem, Stalinem, Berią, generałem Franco czy przygłupim bratem Alberta Einsteina… Nie będę wymieniał wszystkich, żeby nie popsuć niespodzianki, ale zadyma goni zadymę. Dzieje się. Sto lat to kupa czasu!

Końcówka wybitnie wystrzałowa, ogólnie książka ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii. Choć skończyłem ją kilka godzin temu, gęba cały czas mi się uśmiecha na jej wspomnienie.

Moja prywatna opinia: zdecydowanie 10/10. Warta każdej spędzonej nad nią minuty. Jonas Jonasson odwalił kawał doskonałej roboty. Czapki z głów!

P.S. Przy okazji pisania tego tekstu dowiedziałem się, że na podstawie książki nakręcono też film. Być może warto skosztować.

https://xpil.eu/jiKND

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.