Pochwalony niech będzie LUAS…
... i niech się nie psuje za często, tak, jak miało to miejsce wczoraj późnym popołudniem. Mój codzienny powrót do domu składa się zasadniczo z następujących et...
Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.
... i niech się nie psuje za często, tak, jak miało to miejsce wczoraj późnym popołudniem. Mój codzienny powrót do domu składa się zasadniczo z następujących et...
Święta, święta, i po świętej, jak zwykł był mawiać jeden mój znajomy kat. Faktycznie, przegalopowały nam te święta w tym roku jak dzikie. Sylwester zresztą też....
Dzisiejszy wpis sponsorują literki K jak "klawiatura", D jak "dziecko" tudzież "destrukcja" (chociaż chciałoby się napisać "dupa", ale się nie będę wyrażał publ...
Kolejny weekend przeminął - w związku z tym doniosłym faktem publikuję dziś kolejny nudny wpis na tym nudnym, deszczowym blogu.
Moja czarna skrzyneczka zrobiła mi wczoraj psikusa, od którego podniosłyby mi się włosy na głowie, gdyby nie lodowiec. Ale po kolei.
Dziś wpis z rodzinnej niwy. Otóż jak niedawno wspominałem, mój trzynastomiesięczny szkrab od jakiegoś czasu próbował przemieszczać się dwunożnie - i szło mu to ...