Lenistwo motorem postępu

Dziś wpis z rodzinnej niwy. Otóż jak niedawno wspominałem, mój trzynastomiesięczny szkrab od jakiegoś czasu próbował przemieszczać się dwunożnie – i szło mu to całkiem nieźle, pod warunkiem, że się czegoś (lub kogoś) trzymał.

Kilka dni temu mieliśmy dzień wielkiej radości, bo Młody zrobił parę kroków samodzielnie. Posypały się oklaski, śmiechu było wiele. Puściliśmy Młodego żeby zrobił parę rundek między nami, siedzącymi na podłodze tak ze trzy metry jedno od drugiego – poradził sobie znakomicie, pokazując, że po prostu chodzi już całkiem bez strachu i bez podpórki.

A potem?

A potem dał nam znać, że całe to chodzenie to może i ciekawy wynalazek, ale jednak na czworakach jest dużo szybciej i wygodniej.

To było parę dni temu. Do dziś Młody robi parę kroków, jak się go ładnie poprosi, ale potem zaczyna tłumaczyć, popierając swą kwiecistą wypowiedź bogatą gestykulacją, że abababubu gźźźbe khokho mbuebue, co w wolnym tłumaczeniu należy rozumieć „zdurnieliście chyba, że będę łaził na dwóch, skoro jeszcze umiem na czterech”.

Tak więc oficjalnie możemy obwieścić, że level-up, ale póki co wolimy wciąż na czworakach.

Prawdę mówiąc wcale się aż tak nie martwię. Na czworakach rozwija już prawie drugą kosmiczną, strach pomyśleć co będzie, jak się na serio weźmie za bieganie. Trzeba będzie sobie sprawić wrotki odrzutowe, żeby go złapać…

Sprawdź też

Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa

O łapaniu pociągów.

Penis nad siurem, czyli podsumowanie urlopu

Ostatni z serii wpisów o naszej niedawnej wycieczce do Waterford.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SlawxpilKatarzyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Potrafi na dwóch? Potrafi. Udowodnil. Nie znaczy, ze musi z tego korzystac. Ja też potrafię torty piec, co nie znaczy, że będe je piekła codziennie.
Proste.
😉

Slaw
Gość
Slaw

tjaaa nasz jak wiesz juz lazikuje, ostatnio zlapal miotelke do kurzu i odkurzac zaczal, wlacza i wylacza pralke to norma (plusem jest ze dzieki niemu do konca nauczylismy sie obslugi i wiemy co i jak zalaczyc). szafy otwiera i zawartosc wyciaga (pol biedy jak to nie papier toaletny). Konsole i komp nie mala juz zadnych tajemnic… zaczynam sie bac…

%d bloggers like this: