Nowy świat

Jakiś czas temu, może z miesiąc, a może z półtora, moja sympatyczna Małżowina znalazła sobie całkiem nowe zajęcie: dekupaż.<!--more--> W przeciwieństwie d...

Na cztery spusty

Lubię myśleć o sobie jako o świetnym fachowcu od komputerów. Z jednej strony, niby mam ku temu jakieś tam podstawy, bo od ładnych parunastu lat żyję z klepania ...

Wampiriada, odsłona ochnasta

I znów dałem sobie spuścić trochę juchy w lokalnej stacji krwiodawstwa. Wróciłem o 470 mililitrów (po naszemu: pintę) lżejszy, za to z poczuciem dobrze spełnion...

Liczby przystające

Natknąłem się niedawno na interesujące zagadnienie geometryczne. Problem jest znany od starożytności i dość przewrotny, ponieważ brzmi całkiem trywialnie, jedna...

Nabazgrane

Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć efekt przydługiego i lekko nudnego spotkania. Tym razem niezwykłej rzadkości óchnastowieczna krypopeja międzynarodowa. Dzieł...