Share Week 2020

W zeszłych latach akcja Share Week zazwyczaj miała miejsce w połowie marca. W tym roku trochę się przesunęła i trwa właśnie teraz, w drugim tygodniu kwietnia, kiedy brodate Andrzeje szykują się do wielkanocnych siurpryz i hopsztosów wraz ze śwarnymi Grażynami.

Niezorientowanym wyjaśnię, że akcja polega na tym, żeby podzielić się z blogosferą listą swoich ulubionych trzech blogów. Można więcej niż trzy rzecz jasna, ale te trzy "najbardziejsze" będą później zliczone w Centrali i blogi z największą liczbą poleceń trafią na jakiś tam piedestał czy inne podium. Czy jakoś tak. W każdym razie chodzi o to, żeby polecać. Blogerzy blogerom.

W tym roku moje nominacje lecą do następującej trójki (kolejność przypadkowa):

1 Hoko Poko. Blog człowieka światłego. Pisze o różnych różnościach: o nauce, o muzyce, o duchowości, o ekologii i o bazylionie innych spraw. Mocne strony: bardzo bogate słownictwo, niebanalny dobór tematów. Reklamuję, bo właściciel blogu jest prywatnie fanem Stanisława Lema, a my, lemofilce, powinniśmy trzymać się razem 😉

2 Unserious.pl - blog (głównie) o książkach. Mocne strony: mnóstwo SciFi i Fantasy! O ile fantasy nie lubię, o tyle SciFi - bardzo. Na Unserious.pl znalazłem już sporo perełek. Autorka wkłada weń mnóstwo zapału i widać, że bloguje z przyjemnością. Comiesięczne podsumowania, konkursy, recenzje nie tylko nowości, ale również dawno już nieżyjących klasyków. Każdy fan fantastyki powinien znaleźć tu coś dla siebie.

3 Użyj Wyobraźni, czyli Bartek z kartek. Ten blog czytam od ponad trzech lat, reklamowałem go tu też w poprzednich edycjach Share Week. Teksty Bartka są niesztampowe, na ogół skupione na jednym konkretnym zdarzeniu lub zjawisku i przede wszystkim nasączone ogromną ilością doskonałego humoru. Mocne strony: Autor ma do siebie ogromny dystans, pisze z klasą, potrafi rozbawić nawet najbardziej zatwardziałego ponuraka.

A tu linki do moich Share Weeks z zeszłych lat: 2019, 2018, 2017

6 komentarzy

  1. Hu, hu… to teraz będę sławny 😉 Dzięki.
    Ale zacząłem kombinować, o co chodzi z tą duchowością, i to chyba taki żart był, nie?

    1. No… nie chodziło mi o duszę, jeśli do tego pijesz. W sumie to nie mam żadnego konkretnego przykładu, po prostu mnogość obrazów i odwołań do muzyki jakoś mi się kojarzy z duchowością. W sensie z tym kawałkiem człowieka, który siedzi sobie w tym półtora kilogramie galarety między uszyma i mu się wydaje, że jest 😉 Z jaźnią zatem, ale taką ubogaconą. Czy coś. Rowy mi kopać a nie komentarze pisać, tyle ci powiem.

      P.S. Sława, o, to tak, to na pewno. Wygeneruję ci co najmniej ze sto nowych wejść rocznie, może nawet sto dwadzieścia! Tak że tego, ten, nie ma żart.

      1. Ja dodałem Hoko do swojego Feedly, zwiększając tym samym liczbę jego followerów (tych fidlowskich) o całe 100%. 🙂

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]