Skarpetki w szufladzie: zagadka

Wszyscy znają tę starą zagadkę: w szufladzie jest 10 różnych par skarpet, niesparowanych.

Gwoli wyjaśnienia: "10 różnych par skarpet, niesparowanych" oznacza, że jest tam 10 par skarpetek, każda para różni się od każdej z pozostałych (na przykład: kolorem, wzorkiem, rozmiarem, stylem...), ale leżą sobie porozrzucane luzem, każda skarpetka osobno.

W pokoju jest ciemno, nie mamy latarki. Pytanie: Ile musimy wyciągnąć po omacku skarpetek, żeby na pewno mieć przynajmniej jedną parę? Odpowiedź jest banalna: 11. W najgorszym razie pierwszych dziesięć będzie nie do pary, jedenasta musi do którejś pasować.

Dziś jednak zagadka odrobinę inna: wyciągamy z tej samej szuflady skarpetki, po jednej, za każdym razem włączając na chwilę światło i sprawdzając, czy właśnie wyciągnięta skarpetka pasuje do którejś z już wyciągniętych. Przerywamy zabawę, kiedy trafimy na dopasowanie. Pytanie: ile średnio skarpetek wyjmiemy? Innymi słowy jaka jest wartość oczekiwana ilości wyjętych skarpetek?

Czas - start. Nagród nie przewiduję 😉

4 komentarze

  1. bez “sęsu” ;).Skoro mamy światło, to czemu nie zajrzeć do szuflady i tam zaświecić. Wtedy wyciągniemy od razu parę.

    1. Proszę nie hakować moich zagadek tylko się brać uczciwe za myślenie, tak? 🙂

      P.S. Poprawna pisownia to “bessęsó”

      1. Masz czarne skarpetki z różnymi wzorami przy ściągaczu i słabe światło. Ewentualnie nie świeci Ci się w pokoju, bo się lampa spaliła, i musisz wychodzić z każdą skarpetką na korytarz.
        Są kontrhaki na każde haki 😉

        1. eee tam, jeśli różnice są tak minimalne że trzeba wychodzić i świecić im pod osnowę to uznaje je za parę 😉

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]