Tongue-twister

Dziś znów coś z Czerwonego Tulipana – tym razem coś z trudnych deklamacji. Polecam Czytelnikowi, żeby przeczytał poniższy tekst na głos, w tempie średnim lub szybkim. Powodzenia…

Żyto na rżysku nie zżęte jeszcze,
A już na dworze dżdżysto i mży!
Wyjeżdżam z żalem w bezbrzeżną przestrzeń
W powietrzu szemrzą błyszczące łzy.

Zmiażdżone szczęście, strzaskane szczęście!
Czyżbym miał sczeznąć i zemrzeć już?
Gdy serce wewnątrz skrzypi znów częściej
To któż mi zastrzyk przytaszczy, któż?

Żona mi zbrzydła, wróg przystrzygł skrzydła,
Przepadła krzepa i przepadł żłób,
Wstrząsa mną krzywda, dręczą straszydła,
Krzyż trzeszczy, dreszcze trzęsą jak wprzód!

Zmiażdżone szczęście, strzaskane szczęście!
W zmiażdżonym lustrze tkwi ostrze trwóg!
W chrzęszczącym brzęku, w brzęczącym chrzęście
Szczęście strzaskane jak drżący wróg!

Zmiażdżone szczęście, strzaskane szczęście
Przez brzeszczot pieszczot wrzucone w mrok
Szczęście zmiażdżone przez szczątki mrzonek!
Ach któż złowieszczy wywrzeszczy song?!

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar