1000 USD piechotą nie chodzi

Czytacie EULA?

End User License Agreement. Denerwująca informacja na ekranie, z dłuuuuuugim tekstem i malutkim przyciskiem mówiącym – z grubsza – „Tak, kurna, przeczytałem, zrozumiałem, zgadzam się, zgadzam się na wszystko, na miłość boską, czy możemy już kontynuować?”. Czytaj dalej 1000 USD piechotą nie chodzi

Nie gęsi

Jak już kiedyś wspomniałem, zdaniem niektórych dowcipnisiów słowa „deszczyk” oraz „nieboszczyk” są zamienione miejscami. No bo w końcu deszczyk powinien leżeć na desce, a nieboszczyk kapać z nieba, nieprawdaż?

No ale zanim nieboszczyk stanie się nieboszczykiem musi najpierw przekiblować na ziemskim padole kilkadziesiąt (na ogół) lat. I w trakcie tychże kilkudziesięciu lat niektórzy przyszli nieboszczykowie (czy też raczej powinienem rzec: deszczykowie?) popełniają najrozmaitsze rozmaitości, żeby nie umrzeć z głodu, z brudu czy z nudów. Czytaj dalej Nie gęsi

Recenzja: Movie 43

„Movie 43” to film, który ludzie mający resztki przyzwoitości czy też jakąkolwiek namiastkę gustu powinni omijać szerokim łukiem.

Na szczęście mi żadna z powyższych dolegliwości nie grozi. Przyzwoitość znam głównie ze słownika, a gust mam taki, że skarpety w sandałach to dla mnie szczyt elegancji. A nawet jeżeli czasem czknie mi się jakąś przypadkową kulturwą, to przecież jest mój blog i mogę tu sobie wypisywać dowolne bezedury bez większych obaw. Czytaj dalej Recenzja: Movie 43

Podsilnie i nieporządki

Każdy, kto choćby otarł się o matematykę na poziomie szkoły średniej wie, że wykrzyknik jest matematycznym symbolem silni.

Cóż to takiego – silnia?

Proste jak konstrukcja silni: najpierw przyjmujemy, że silnia z zera i z jedynki wynosi jeden, a następnie dla każdej kolejnej liczby naturalnej przyjmujemy, że silnia z tej liczby to iloczyn tej liczby przez silnię liczby ją poprzedzającej. Czytaj dalej Podsilnie i nieporządki

Bardzo stara zagadka o numerach domów – rozwiązanie

Zagadkę opublikowałem prawie cztery dni temu, niestety jakoś nikomu się nie chciało wziąć z nią za bary.

Ani nawet wziąść, co jest o tyle dziwne, że ludzie na ogół wolą braść niż brać.

Skoro nie ma chętnych, będę niczym ten głos wołającego na puszczy… Czytaj dalej Bardzo stara zagadka o numerach domów – rozwiązanie

Upalnie i rozrywkowo

Sześć lat temu niedaleko Ashbourne otwarto pierwszy w Irlandii „prawdziwy” park rozrywki, z mnóstwem różnych rzygomiotów, mini-zoo, pierdylionem budek z popcornem i colą, kinem 5D oraz całą masą innych rozrywek. Dla każdego coś miłego.

Przedwczoraj, w sobotę, zapadła nieodwołalna decyzja: jedziemy do Tayto Park! Czytaj dalej Upalnie i rozrywkowo

Bardzo stara zagadka o numerach domów

Dziś cofniemy się w czasie do pierwszej połowy XX wieku, kiedy to pewien słynny indyjski matematyk zadał swojemu znajomemu taką oto zagadkę:

Domy przy mojej ulicy stoją w jednej linii i są ponumerowane rosnąco, od jedynki, co jeden.
Suma numerów domów stojących po lewej stronie od mojego domu jest równa sumie numerów domów stojących po prawej stronie od mojego domu.
Mieszkam w domu oznaczonym liczbą trzycyfrową.
Jaki jest numer mojego domu?
Ile domów stoi przy mojej ulicy? Czytaj dalej Bardzo stara zagadka o numerach domów

SQL Prompt: pięć lat później

Pięć lat temu pisałem o aplikacji SQL Prompt (firmy RedGate). Dziś szybciutko rzucimy okiem na kilka opcji, które od tamtego czasu pojawiły się w tej aplikacji.

Zanim zacznę, nadmienię jeszcze (już tradycyjnie), że firma RedGate nie zapłaciła mi za reklamę złamanego szeląga – w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót, to ja im płacę za licencję (no dobra, nie ja tylko mój obecny pracodawca, ale za moją namową). Opisuję produkt, bo jest dobry, użyteczny i wart swoich pieniędzy. Czytaj dalej SQL Prompt: pięć lat później

Ice Age: Collision Course. Recenzja.

Lody są fajne. Można przebierać w smakach, kolorach i kształtach. Można je lizać, gryźć lub też ciućkać na milion sposobów. A jak się człowiek nie pospieszy, to zaczyna z nich kapać i wtedy bez serwetki ani rusz.

A w skali globalnej? Czytaj dalej Ice Age: Collision Course. Recenzja.

Z czasem nie ma żartów

Jak powszechnie wiadomo, czas płyniecitation needed.

Upływ czasu skonstatował już dawno temu znany grecki fizolof Pantarej swymi słynnymi słowy „Czas płynie i wszystko inne też płynie, czy coś”.

Od czasów starożytnych udało nam się odrobinę poprawić dokładność pomiaru czasu. Zamiast starodawnych zegarów z wahadłem, od których roiło się w moim domu rodzinnym (dziadek był hobbystą – zegarzystą i uwielbiał regulować, nakręcać, oliwić i obserwować te stare, głośno tykające stwory) teraz czas liczy się za pomocą wahadła atomowego: Czytaj dalej Z czasem nie ma żartów