Siedem mrówek z bonusem

Jakiś czas temu pisałem tu o Mrówce Langtona. Od tamtej pory temat mi trochę przysechł, ale niedawno - w ramach porządkowania plików w chmurze - odkryłem tamten...

Python kontra PyPy

Każdy szanujący się pytonista prędzej czy później zauważy, że chociaż język jest fajny, to jednak niezbyt szybki. Jeżeli potrzebujemy szybkości... ... piszemy w...

Wroga wrogiem

Jak mówi stare przysłowie, kaca najlepiej leczyć wódką. Dzisiaj nie będę opowiadał o piciu alkoholu (patrz Ralf) tylko o gierce, w którą się wciągnąłem kilka ty...

Mrówkowe szaleństwo

Natrafiłem niedawno w Wikipedii na Mrówkę Langdona. Pomysł jest w sumie prosty: na nieskończenie dużej planszy składającej się kwadratowych pól stoi sobie mrówk...

Pchełki Python: 15999

Bierzemy liczbę naturalną, następnie każdą jej cyfrę podnosimy do kwadratu, kwadraty sumujemy, wynik sumowania poddajemy tej samej operacji i tak do oporu. Co w...

Pchełki Python: zagadka

Nadszedł czas na kolejną zagadkę. Tym razem zamiast uwalniać więźniów, mierzyć prędkości koni czy też pstrykać przełącznikami, zerkniemy sobie na pewną tajemnic...

Pchełki Python: Euler II

Dziś drugi problem z listy Eulera, czyli dla odmiany posumujemy sobie trochę liczb całkowitych. Podobnie zresztą jak w poprzedniej Pchełce, gdzie sumowaliśmy wi...

Pchełki Python: Euler I

Dziś maleńka pchełka potrójna, pokazująca jak na wiele różnych sposobów można rozwiązać prosty problem matematyczny, w zależności od tego, jak dobrze się go roz...

Pchełki Python: Euler X

Niniejszy wpis łączy w sobie kilka ulubionych przeze mnie tematów, a więc spodziewam się z niego całkiem sporej ilości frajdy. Przynajmniej dla mnie... Tytuł dz...

Pchełki Python: za ciosem

Niedawno opublikowałem pchełkę rozwiązującą prościutkie, acz względnie interesujące zadanie matematyczne: ile potęg dwójki należy wygenerować, aby w zestawie wy...

Długość ma znaczenie

Naiwnie liczę na to, że część moich Czytelników przeczyta dzisiejszy wpis skuszona tym filuternym tytułem. Niestety, naga prawda jest taka, że po pierwsze primo...

W uścisku Pythona

Jak się moi wierni Czytelnicy (a można ich policzyć na palcach pijanego pracownika tartaku) zdążyli zorientować, od czasu do czasu publikuję na łamach swego blo...