Waterford i okolice

Miało być o naszych niedawnych wakacjach w Waterford, ale wyszedł sam wstęp, więc można śmiało przewinąć do kolejnego wpisu 😉

Chronos non penis, non erectus

… czyli jak mawiali starożytni: „Czas nie ch*j, nie staje”. Zamiast tego galopuje dziko do przodu, pozostawiając za sobą trupy i zniszczenie, ale też dużo fajnych wspomnień. Na ten przykład okazało się całkiem niedawno, że…

Wcześnie zaczynamy

Othello to fajna gra, o czym już zresztą pisałem tu i tu. Niedawno nasz Latorośl przyuważył, że gram w Othello na swojej Patelni i zażyczył sobie, że on też chce grać. Najpierw próbowaliśmy zagrać na…

Nowy zakątek na blogu

Ponieważ Piotruś nieuchronnie wyrasta z wieku wczesnodziecięcego, a Madzia też ostatnio nie dostarcza zbyt wielu materiałów do sekcji „Kącik Piotrusia i Madzi„, czas nadszedł na Młodego, który mając już ponad 2.5 roczku zaczyna sadzić takie…

Rozwijamy się

Zapędziłem się ostatnio na blogu głęboko w różne tematy technologiczne, całkiem po macoszemu traktując Młodego, który w międzyczasie osiągnął już poważny wiek… <wiek>2 lata 5 miesięcy i 3 tygodnie</wiek> … i zainstalował sobie w międzyczasie…

Maszyna po szynach

W ramach poświętopatrycznego wolnego od pracy wzięliśmy dziś dzieciaki pod pachę i pojeździliśmy sobie trochę pociągami. Młody po raz pierwszy w życiu zobaczył pociąg większy od samego siebie – ma w domu kilogramy kolejek z…

Czwóreczka

Jeżeli ktoś się zastanawia dlaczego blog od niedawna zaczął zarastać kurzem i pajęczynami, spieszę wyjaśnić, że mam ku temu bardzo dobrą wymówkę. Otóż od wczoraj rano ślęczę nad naszym domowym serwerem i próbuję go przeprogramować…

Z górki

W domu zaczyna się robić coraz bardziej dzidziowo. Podobnie jak siedem lat temu, przygotowujemy się pomalutku na przyjęcie nowego członka rodziny (tym razem faktycznie członka, ha!).

Soczek z wodą

W weekend gościliśmy w domu rodzinkę, w tym również trzyipółletnią kuzynecznicę (wiem, że nie ma takiego słowa w języku polskim, ale jak inaczej nazwać córkę kuzynki? No jak? Może siostrzenica cioteczna?). Kuzynecznica owa jest jak…

Pobudka

Budziki mamy ponastawiane na okolice siódmej rano. Ja mam w zwyczaju wstawać od razu (nawyk z dzieciństwa, dodatkowo wsparty ponadczteroletnią służbą w wojsku, co prawda nie w takim „prawdziwym” wojsku tylko na wojskowej uczelni, ale…

Okrągła Niespodzianka

Dzień wczorajszy zapowiadał się normalnie. Rozwiozłem rano swoje samiczki do szkół, hut i fabryk a sam pojechałem na zmywak.

Oj, boli

Moją niebawem-pięcioletnią córkę dopadł przedwczoraj ostry ból brzucha. O 9 poszła spać. O 9:30 obudziła się z wrzaskiem. Około 10:30 zrezygnowaliśmy z prób „leczenia” ciepłą kąpielą, masowaniem tudzież podkarmiania Calpolem / Nurofenem. Zadzwoniłem na help-linię…

Ona, ja – a gdzie pedały dwa?

Próbowałem niedawno nauczyć moją (prawie) pięcioletnią latorośl jazdy na rowerze. Wygląda jednak na to, że moje metody dydaktyczne w tym zakresie można porównać do leczenia kurzajek lobotomią – krótko mówiąc, do dupy z taką nauką,…