O miesiąc za wcześnie

Z dzisiejszym wpisem powinienem był poczekać mniej więcej jeden miesiąc, ale ponieważ mi się nie chce czekać, poudaję, że używam amerykańskiego standardu daty i wtedy wszystko się będzie zgadzać.

No bo tak: dzisiejsza data to dziesiąty września 2016 roku.

Zapisane „po naszemu” to wygląda tak:

10-09-2016

A zapisane „po amerykańsku”:

09-10-2016

Dalibóg nie mam pojęcia dlaczego Amerykanie tak bardzo lubią sobie utrudniać życie i wstawiają numer miesiąca na początek a numer dnia w środek zamiast na odwrót – ale nie mnie to osądzać. Przynajmniej mam dzięki temu materiał na dzisiejszy wpis, a tak musiałbym czekać jeszcze prawie miesiąc.

O co więc chodzi?

Chodzi o to, że przy odrobinie wyobraźni (oraz wielkiej ilości dobrej woli) możemy z dzisiejszą datą zapisaną po amerykańsku zrobić jeden interesujący[citation needed] trick:

Zaczynamy od zapisania tej daty ręcznie:

9102016-01

Następnie usuwamy początkowe zero sprzed dziewiątki:

9102016-02

Teraz usuwamy bezmyślniki:

9102016-03

W kolejnym kroku dokonujemy niewielkiego przekształcenia kształtu cyfry „2”:

9102016-04

W ostatnim kroku obracamy całość o sto osiemdziesiąt stopni, czyli „do góry nogami”, chociaż nóg żadnych tam nie widać:

9102016-05

Efekt końcowy: w dalszym ciągu mamy dziesiątego września 2016 roku 😉 Oczywiście nadal zapisane po amerykańsku…

Jeżeli zamiast tego użylibyśmy standardu irlandzkiego, czyli DD-MM-YYYY, dostalibyśmy ten efekt dziewiątego października, (09-10-2016).

Następna taka data będzie dopiero dwa lata później, ósmego października 2018 roku:

8-10-2018

Potem musimy poczekać około dwunastu miesięcy, aż do szóstego października 2019 roku:

6-10-2019

Następnie interesująco robi się na początku lutego 2020 roku:

02-02-2020

(tu trochę oszukujemy i nie pozbywamy się zera sprzed dwójki)

Rok i dziesięć dni później znów mamy podobną sytuację:

12-02-2021

Oczywiście ciągle musimy pamiętać o lekkim zniekształceniu cyfry „2”, żeby po obróceniu o 180 stopni nadal wyglądała pi x oko jak dwójka.

Znów czekamy rok i dziesięć dni…

22-02-2022

Więcej można „ugrać”, jeżeli „oszuka” się trochę na piątce (ją też można narysować w taki sposób, żeby po obróceniu przypominała coś w rodzaju piątki). Zasadniczo wszystkie cyfry oprócz trójki, czwórki i siódemki dają nam jakieś tam pole do manewru – proszę sobie pokombinować we własnym zakresie 😉

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "O miesiąc za wcześnie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mRufa
Gość

Troche to jajko i kura z tym hamerykanskim systemem dat zapewne, ale mnie wyszlo, ze oni i paszczowo date wyglaszaja jak mmm-dd np September Ten itp.
Mialam kiedys druga polowke zza oceanu i gdy zapytalam go przy okazji dlaczego czas zmienieja na letni tydzien pozniej odparl mi dumnie ‚because we can’. I przypuszczam, ze wlasnie zdradzil mi w ten sposob powod wielu odmiennosci ze starego kraju 😉

wpDiscuz