Samo życie

Co mi się przytrafiło, co zobaczyłem.

Deszcz pada, czyli przesrane

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno - tzn. chyba tłuką, bo w biurze mam nieszczęście siedzieć w części centralnej - nie tylko nie siedzę przy oknie, ale nawet nie widzę żadnego w promieniu parunastu metrów.

Read More »

W tę i z powrotem

Jak już znudzony Czytelnik (a obecnie podobno jest ich już czterech - czworo?) zapewne raczył zauważyć, dość często zdarza mi się jeździć pod różnymi pretekstami do Donegal.

Read More »

Zupa z chlebem i z cebulą

Zawsze narzekałem na blogi typu "wstałem dziś o 7:14, umyłem zęby, zjadłem śniadanie...". Odtwarzanie swojego życia krok po kroku jest może i ciekawe dla bloggera, ale dla postronnych obserwatorów jest nudniejsze niż vogońska poezja i obrady Sejmu razem wzięte.

Read More »

Brrrr

Jeden post o tym tytule już był (być może z nieco inną ilością "r"). Wygląda na to, że zimne zimy zaczynają stawać się w tym kraju normą.

Read More »

Q z Ynka

Wczoraj późnym wieczorem wykonaliśmy szybki wypad na lotnisko celem odebrania przylecianej ku nam kuzynki, która będzie przez najbliższych parę dni figurować w naszym stanie osobowym w charakterze turysty.

Read More »