Deszcz pada, czyli przesrane
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno - tzn. chyba tłuką, bo w biurze mam nieszczęście siedzieć w części centralnej - nie tylko nie siedzę przy oknie, ale nawet...
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno - tzn. chyba tłuką, bo w biurze mam nieszczęście siedzieć w części centralnej - nie tylko nie siedzę przy oknie, ale nawet...
Ten wpis jest częścią serii "Moja wyprawa do Indii". Uff, wygląda na to, że dziś uda mi się wreszcie zakończyć moją indyjską opowieść. No i dobrze, bo już nieźl...
Przeglądałem sobie dzisiaj od niechcenia różne motywy WordPressa...
Plan nie mógł się nie udać. Żeby jednak mieć pewność, że tamci dobrze rozumieją jego komunikat, Evan przed chwilą zabił dwoje zakładników. Tak na wszelki wypade...
Ten wpis jest częścią serii "Moja wyprawa do Indii". Mniej więcej w połowie mojego pobytu w Śrinagar poprosiłem Manzu, żeby zabrał mnie gdzieś za miasto. W mie...
Przepraszam wszystkich troje Czytelników za chwilowe zamieszanie na blogu. Mój poprzedni dostawca hostingu rozjuszył mnie do białości i przeniosłem się od nich ...