Papu

Wśród moich niezliczonych zalet brakuje – niestety – umiejętności kuchennych. Najbardziej zaawansowane triki kucharskie, jakie udało mi się w życiu osiągnąć, to włączanie zmywarki i zagotowanie wody.

Dziś jednak wspiąłem się na wyżyny swoich możliwości i przyrządziłem – całkiem samodzielnie – obiad.

Moja lepsza połowa z lekkim przerażeniem (ale też i zainteresowaniem) obserwowała jak się krzątam po kuchni, bo widok to jest nieczęsty.

Udało mi się przyrządzić – po raz pierwszy w życiu bez niczyjej pomocy – spaghetti bolognese. Cieszę się z tego jak głupi, bo nieczęsto udaje mi się dokonać czegoś jadalnego. Pomijając kanapki tudzież jajecznicę, które są na wyposażeniu każdego chyba faceta…

Przepisu nie będę podawał, bo i po co. Wszędzie tego pełno na Google.

Trwało to dobrą godzinę – trwałoby jakieś 10 minut krócej, gdybym pod koniec postawił garnek z duszącym się w nim sosem, na włączonym palniku. A że postawiłem na zimnym to się nie chciało draństwo dusić.

Niemniej jednak mission accomplished – mogę sobie teraz wpiąć odznakę Zasłużony Dla Kuchni. Spaghetti zostało pożarte – całe szczęście, że wyszło mi za dużo, bo wszyscy brali dokładkę.

Jupi…


Liczba słów w tym wpisie: 227

Sprawdź też

Problem plecakowy

Jakiś czas temu zachciało nam się nowego ogródka. Wezwaliśmy więc ekipę, która wśród zgiełku i …

Aktywnie z rana

Doszedłem do wniosku, że przez to siedzenie w domu strasznie mało się ruszam. Normalnie przynajmniej …

Zapisz się
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
2
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x