Pięćdziesiątka pękła

Osiągnąłem pięćdziesiątkę przed pięćdziesiątką. Ha!

Z moich zgrubnych wyliczeń wynika, że w zeszłym tygodniu przekroczyłem magiczną barierę pięćdziesięciu litrów.

I nie chodzi bynajmniej o wypitą w życiu wódkę ani piwo.

W zeszłym tygodniu odwiedziłem po raz kolejny stację krwiodawstwa w Stillorgan, a potem pomnożyłem i pododawałem kilka liczb i wyszło mi, że właśnie oddałem pięćdziesiąty litr krwi i zacząłem pięćdziesiąty pierwszy.

Dorosły facet ma w ciele średnio osiem litrów krwi. W moim przypadku należy mówić o około ośmiu i jednej czwartej litra, ponieważ ilość zależy od masy ciała, a ja do najszczuplejszych nie należę.

Pięćdziesiąt litrów to mniej więcej sześciokrotność tego, co mi płynie w żyłach.

Ponieważ na drugie pięćdziesiąt już nie mam szans, cieszę się, że udało mi się chociaż tyle. Taki… kamień milowy jakby.

O le!

 

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Pięćdziesiątka pękła"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rzast
Gość

Szacun przez duże Sz!

Butter
Gość

Z prostych wyliczeń wynika, że masz w sobie ~ -42 litry krwi. Czyli bezpiecznie [?] można w Ciebie wbijać różne mniej lub bardziej ostre przedmioty, bez ryzyka, że zakrwawisz otoczenie.

Kasia
Gość

Gratuluje, u mnie tylko 2.5 litra ale i tak jestem dumna z siebie. 🙂

.....
Gość

trafiłam tu przez literki……
Podziwiam :*