Revelation Space

Uff! Cud się stał, udało mi się wreszcie skończyć pierwszy z trzech tomów powieści Alastaira Reynoldsa o tytule jak w tytule, czyli po naszemu „Przestrzeń objawienia”

„Revelation Space” to powieść z gatunku SF. Napisana z wielkim rozmachem, z akcją rozciągającą się na miliony lat (chociaż gdyby trochę tę skalę naciągnąć, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że miliardy), z mnóstwem świeżych pomysłów, ze zwrotami akcji kompletnie zaskakującymi czytelnika. Napisana bogatym, barwnym językiem, z kilkoma pozornie niezależnymi od siebie wątkami, które gdzieś tam nagle się spotykają. Są podróże międzygwiezdne, jest ogromna ilość bohaterów drugo- i trzecioplanowych, które wzbogacają i uprawdopodabniają świat powieści. Są postacie wirtualne, jest ewolucja i autoewolucja, jest mnóstwo interesujących technologii, są czarne dziury, są działa potrafiące zanihilować całe planety, są wirusy komputerowe, są hybrydy wszelkiego rodzaju…

Nade wszystko, co chyba najważniejsze, akcja książki toczy się wartkim rytmem, nie ma przydługich opisów przyrody ani piętnastostronicowych pseudofilozoficznych rozmyślań bohaterów. Jest samo gęste.

Nie będę opisywał szczegółów fabuły, a nuż któryś z Czytelników zechce po „Przestrzeń…” sięgnąć w wolnym czasie – powiem tylko tyle, że warto się nastawić na dużą ilość „przewrotek” fabularnych i nie szufladkować bohaterów, bo czarne może nagle okazać się białe i na odwrót.

Bardzo, bardzo polecam „Revelation Space” i już nie mogę się doczekać, kiedy znajdę chwilę wolnego, żeby wgryźć się w drugi tom.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz