Rimworld: #02: Bobry

ostro pojechana jest ta gra o rozbitkach

na początku miałem trzech, w tym jeden narkoman

w trakcie doszedł jakiś doktor ścigany przez tubylca

tubylca udało się ubić a doktora uratować

no i był koniec miłych wydarzeń

jak się narkomanowi skończyły dragi z rozbitego statku to zaczął się szwendać bez celu

ale najlepsze było przybycie stada bobrów

trza było je ubić zanim zeżarły drzewa

a bobry się wściekły i zagryzły mi dwóch ludzi z czterech

pozostali ciężko ranni, żarcia zero

więc zaczęli zjadać kolegów

obecnie jeden się totalnie załamał i wpadł w tryb berserka

jeszcze nie wiem co to znaczy ale on ma strzelbę i chyba szybko się dowiem

ee spoko, pobiegał ze strzelbą a że już większość nie żyła to mu przeszło

w międzyczasie zmarł doktor ale pojawili się kolejni rozbitkowie

więc zabawa trwa ☺

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz