Rimworld: #02: Bobry

ostro pojechana jest ta gra o rozbitkach

na początku miałem trzech, w tym jeden narkoman

w trakcie doszedł jakiś doktor ścigany przez tubylca

tubylca udało się ubić a doktora uratować

no i był koniec miłych wydarzeń

jak się narkomanowi skończyły dragi z rozbitego statku to zaczął się szwendać bez celu

ale najlepsze było przybycie stada bobrów

trza było je ubić zanim zeżarły drzewa

a bobry się wściekły i zagryzły mi dwóch ludzi z czterech

pozostali ciężko ranni, żarcia zero

więc zaczęli zjadać kolegów

obecnie jeden się totalnie załamał i wpadł w tryb berserka

jeszcze nie wiem co to znaczy ale on ma strzelbę i chyba szybko się dowiem

ee spoko, pobiegał ze strzelbą a że już większość nie żyła to mu przeszło

w międzyczasie zmarł doktor ale pojawili się kolejni rozbitkowie

więc zabawa trwa ☺


Liczba słów w tym wpisie: 161

Sprawdź też

Rimworld: #18: Jednoręki chirurg

kufa… właśnie się skapłem, czemu moja najlepsza doktorka skopała ostatnio wszystkie operacje medicine ma 15/20 …

Rimworld: #17: Human Resources

a to recka Rimworlda, która mnie rozwaliła: Liczba słów w tym wpisie: 161

Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x