A konkretnie: 480 Richmond Street East, Toronto. Pod tym adresem mieściło się początkowo studio muzyczne, w którym Rob DeBoer i Tony Grace nagrywali swoje pierwsze kawałki.


Adres ten został następnie skompresowany do "Four80East". Tak nazywa się kapela, o której dziś szybciutko.
Four80East komponują wyłącznie utwory instrumentalne. Cechą charakterystyczną są głębokie basy (kompozycja perkusji i gitar basowych), gitary elektryczne, klawisze oraz - od czasu do czasu - różne inne instrumenty, w zależności od tego, którego muzyka duet akurat zaprosił gościnnie do nagrania kolejnej płyty.
Kapela - choć mało znana (przynajmniej mi, słucham ich od całkiem niedawna) - od 1997 roku wypuściła już ponad 20 albumów i singli. Nie sposób odmówić im kreatywności: ich pierwszy album nosi tytuł "The Album" 🙂
Dlaczego o nich dziś piszę?
Bo grają taki rodzaj muzyki, który idealnie wpasowuje się w mój styl pracy tfurczey łamane przez yntelektualney. Jednostajny rytm głębokich basów w połączeniu z niezbyt skomplikowaną, ale też z drugiej strony nie do końca prymitywną linią melodyczną. Brak rozpraszaczy wokalnych (nie potrafię się skupić, kiedy śpiewają). Lekko jazzujące tremola, mnóstwo synkop, umiejętne granie pauzami. Na bogato.
Polecam.
Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]
Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.