Camp Zero. Recenzja książki.
"Camp Zero" to debiut literacki Michelle Min Sterling. Książka jest jeszcze chrupiąca - wyszła dosłownie kilka dni temu. Gatunek - postapokalipsa, ale z tych ła...
Recencje rozmaitych dzieł sztuki, które skonsumowałem lub skonsumuję. Głównie filmy, książki, muzyka.
Również recenzje produktów, których używam. Programy, elektronika, sprzęt agd…
"Camp Zero" to debiut literacki Michelle Min Sterling. Książka jest jeszcze chrupiąca - wyszła dosłownie kilka dni temu. Gatunek - postapokalipsa, ale z tych ła...
Moje pierwsze zetknięcie z komputerami nastąpiło gdzieś w drugiej połowie lat 80. kiedy (nieżyjący już dziś) wujek przywiózł mi z Berlina wygrzebany na jakimś f...
O przygodach stewardessy o wdzięcznym imieniu Cassey słyszałem już od jakiegoś czasu, ale dopiero niedawno pojawiła się okazja, żeby skonsumować obraz pod tytuł...
James White napisał był "Hospital Station" w 1962 roku. A właściwie w 1961, skoro pierwsze wydanie było opublikowane 1 stycznia 1962. (a propos, 1961 napisane d...
Rory Price to nie jest jakieś wyjątkowo znane nazwisko. Przynajmniej nie mi. Jednak pisze całkiem sympatycznie. Co prawda znać, że jest pisarzem raczej początku...
Serial "Friends" leci u nas w domu praktycznie na okrągło. Wszystkie 10 sezonów, zapętlone na stałe. Czasem o palmę pierwszeństwa zawalczy "The Big Bang Theory"...