Notepad++: zapomnij

In Branżowe by xpil6 Comments

nplusplusJak każdy uczciwy i skromny pracownik, na swoim zmywaku używam różnych narzędzi. Skrobaczka, gąbka, mop, notepad++, porządne rękawice…

No i dziś właśnie chcę napisać króciutko o Notepad++. Każdy przecież wie, że N++ (jak go pieszczotliwie nazywają wielbiciele) może Wszystko. Może nawet stworzyć kamień tak cięzki, że nie będzie go mógł podnieść, a następnie go podniesie bez tworzenia paradosku.

Jedną z zalet N++ jest możliwość pracy z plikami tekstowymi praktycznie dowolnej wielkości, o ile tylko nie są one zbyt duże 😉

Limit wielkości pliku wynika z możliwości komputera, na którym próbujemy taki plik edytować – jeżeli mamy mnóstwo pamięci i w miarę szybki procesor, możemy otworzyć do edycji nawet i gigabajt tekstu, jak szalet to szalet…

Jedną z miłych cech N++ jest zapamiętywanie ostatnio używanych plików – jeżeli zamkniemy N++ bez zapisywania nowoutworzonego pliku, nawet nie zapyta nas, czyz go zapisać, tylko otworzy go (z jakiejś lokalnej tymczasowej lokalizacji) przy kolejnym uruchomieniu. To samo zrobi z plikiem uprzednio zapisanym – jedyna różnica jest taka, że tutaj zapyta o zapisanie zmian (jeżeli takowe nastąpiły). Tak czy siak, N++ nie zapomina, o ile mu się nie każe.

Ma to jedną – niewielką, ale jednak – wadę. Otóż jeżeli zaczniemy edytować jakiś wielki plik, który zajmuje, dajmy na to, 80% pamięci, potem zamkniemy N++, a potem spróbujemy nim otworzyć inny, równe wielki plik (z wiersza poleceń: notepad++.exe drugiwielkiplik.txt) to N++ najpierw otworzy ten poprzedni plik, a następnie będzie próbował otworzyć ten nowy. Oczywiście ponieważ skończy mu się pamięć, zacznie rzeźbić po dysku, który od zawsze jest wąskim gardłem systemu. Pół biedy, jeżeli mamy szybki dysk SSD, ale w przypadku dysków tradycyjnych może się okazać, że prędzej otworzymy ten drugi plik w zwykłym Notatniku, albo obejrzymy do końca wszystkie sprawozdania z posiedzeń Sejmu z lat 2008 – 2014 (z powtórkami), niż doczekamy się na N++.

Cóż więc zrobić? Logika mówi: ubić wiszączego N++ Trzema Królami i uruchomić go od nowa.

Niestety. Okazuje się wówczas, że N++ już grzecznie zapamiętał OBYDWA pliki i będzie je próbował dzielnie otworzyć. Z wiadomym efektem.

Rozwiązanie: trzeba N++ „zresetować”, czyli usunąć zawartość pliku session.xml (w folderze …\AppData\Roaming\Notepad++ bieżącego użytkownika).

Powtarzam dla pewności: usuwamy ZAWARTOŚĆ pliku, nie sam plik. I pamiętamy, aby nie robić tego za pomocą N++ 😉

Po kolejnym uruchomieniu N++ „zapomni” wszystkie poprzednio otwarte pliki. Voila!

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Notepad++: zapomnij"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Przemek Lipski
Gość

A nie mozna skasować owego session.xml i stworzyć nowy pusty? Obyłoby się bez szukania czegoś do edycji tego pliku zamiast N++.

5000lib
Gość

Z innych beczek możesz powiedzieć, a jeszcze lepiej napisać coś o czytnikach?

wpDiscuz