O komunikacji. Wpis pierwszy (z dwóch).

Po niedawnym “exodusie” WhatsAppa, kiedy to miliony użytkowników przemigrowały w ciągu kilku tygodni na inne komunikatory, nadeszła mnie taka refleksja: a w czym właściwie taki Signal czy Telegram różnią się od WhatsApp?

No dobrze, różnią się. Przede wszystkim tym, że WhatsApp jest powiązany z Dużym Niebieskim Ef, a te inne – nie są.

Są też oczywiście różnice techniczne między komunikatorami, porównań w Sieci jest mnóstwo, sam popełniłem jedno kilka miesięcy temu. Ale to wszystko szczegóły. Każdy z tych komunikatorów ma jedną zasadniczą wadę: jest zamknięty w obrębie własnej technologii. Inaczej mówiąc, nie da się wysłać wiadomości z Telegrama do Signala, czy z iMessage do WhatsApp i tak dalej. Każdy z nich to osobna, zamknięta i odgrodzona od reszty świata “wyspa”. Można sobie wysyłać wiadomości w ramach wyspy, ale nie da się – poza nią. Analogia jest trochę jakby użytkownicy kont e-mail w domenie @gmail.com nie mogli wysyłać ani odbierać maili od tych z @yahoo.com i tak dalej.

Efekt?

Ponieważ każdy ma swój ulubiony komunikator, czym więcej ludzi mamy w naszym socjalnym kręgu, tym więcej różnych komunikatorów będziemy potrzebować, żeby się doklikać do każdego.

Niedawno podjąłem drakońską decyzję i usunąłem WhatsAppa z telefonu kompletnie. Podobnie zrobiła to cała najbliższa rodzina. Przerzuciliśmy się ze wszystkim na Signal. Ilość otrzymywanych wiadomości spadła znacząco, bo nie wszyscy z naszych list kontaktów zrobili to samo. Oczywiście prędzej czy później każdy, kto chciał się z nami skontaktować w jakiejś sprawie ważniejszej niż podesłanie kolejnego linku do video ze śmiesznymi kotami, zadzwonił albo wysłał maila, po czym z większym lub mniejszym trudem zainstalował Signala i tak dalej. Nie ma tragedii. Jednak pozostaje żal, że nie mamy jeszcze uniwersalnego protokołu do wymiany wiadomości, który byłby tak powszechny jak e-mail.

Oczywiście jest Matrix (wraz z pierdylionem klientów, wśród których najbardziej obiecująco wygląda na razie Element), ale póki co używa go bardzo mało ludzi i nie wiadomo, czy kiedykolwiek przedrze się on do “pierwszej ligi”.

Fajnie by było.

P.S. W trakcie tworzenia tego wpisu okazało się, że Szczeżuja również popełnił ostatnio coś w tym temacie – polecam lekturę.

Zapisz się
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
6
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x