Światowy Dzień Poezji!

Dziś Światowy Dzień Poezji Więc choć słaby ze mnie liryk, Choć talentem ja nie grzeszę, Walnę sobie panegiryk. Rymy klecić sprawa prosta, Rytm utrzymać też nietrudno. Można walić prosto z mosta Mową łatwą lebo trudną.

Czytaj dalej »

Ilu cyfr Pi tak naprawdę potrzebujemy?

Na dzień dzisiejszy znamy ponad trzynaście biliardów cyfr liczby Pi. Żeby uświadomić Czytelnika, ile to jest, podam prosty przykład: jeżeli napisalibyśmy te wszystkie cyfry jedna za drugą Arialem 14px, to powstały w ten sposób ciąg znaków byłby dziesięć tysięcy razy dłuższy niż odległość od Ziemi do Księżyca. Zapisanie 13 biliardów …

Czytaj dalej »

Maszyna po szynach

W ramach poświętopatrycznego wolnego od pracy wzięliśmy dziś dzieciaki pod pachę i pojeździliśmy sobie trochę pociągami. Młody po raz pierwszy w życiu zobaczył pociąg większy od samego siebie - ma w domu kilogramy kolejek z serii Thomas, a tu nagle ujrzał pociąg w skali 1:1 i się był zachwycił. Młoda …

Czytaj dalej »

apt

I'm not a fan of any particular OS. Horses for courses. Certain operating systems are tailored for certain tasks, period. For the end user, Windows seems to be the optimal choice. I know. It's sometimes clunky, a bit unstable and so on. It is certainly not the best possible OS …

Czytaj dalej »

Już za chwileczkę, już za momencik...

Jeżeli ktoś kojarzy mój wpis sprzed dwóch lat, to informuję, że póki co nie udało mi się popełnić żadnej pozycji z tamtej listy. Nie kupiłem Porsche, nie zrobiłem sobie tatuażu, nie spędziłem nocy sam w lesie. Tymczasem jednak przeleciały dwa latka i lada dzień kończę...

Czytaj dalej »

Tommy Emmanuel

Mniej więcej miesiąc temu wspomniałem o Tommym Emmanuelu, którego podsunął mi Spotify. Okazuje się, że ów Tommy jest muzykiem nader wszechstronnym i potrafi zagrać i do kotleta, i do omleta. I ma kilka takich kawałków, które sprawiają, że natychmiast zaczynam podrygwać, a jeżeli sytuacja akurat nie pozwala na podrygiwanie, to …

Czytaj dalej »

Trójki diofantyczne

Czy da się znaleźć takie trzy liczby wymierne a, b oraz c, że a2+1, b2+1, c2+1, ab+1, ac+1 oraz bc+1 będą kwadratami liczb wymiernych? Zanim odpowiemy na to pytanie, odpowiedzmy sobie najpierw na inne: Po co szukać takich trójek? Głupie pytanie. Bo się da! No dobra, a więc są takie …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 1:4 (KONIEC!)

Dziś Lee Sedol rozegrał ostatnią z pięciu partii meczu przeciwko AlphaGo, sztucznej inteligencji od Google wyspecjalizowanej w Go. I przegrał. Tym samym cały mecz zamknął się wynikiem 1:4 - czyli odrobinę lepiej, niż poprzedni, podobny pojedynek AlphaGo z mistrzem Europy, w którym komputer praktycznie rozjechał ludzkiego gracza walcem.

Czytaj dalej »

Nie lubimy się powtarzać

Kilka dużych portali internetowych poświęconych nauce (w ogólności) lub konkretnie matematyce (w szczególności) informuje dziś o odkrytej niedawno zadziwiającej właściwości liczb pierwszych, która sprawia, że matematycy będą musieli zrewidować niektóre ze swoich poglądów na te cudne stworzenia.

Czytaj dalej »

Imieniny Ludolfiny!

Dziś, jak co roku, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Liczby Pi. Wszystkich numeryków proszę o uczczenie imienin naszej przerośniętej Solenizantki chwilą wzniosłej zadumy 😉 Przy tej okazji przypominam, że dla fanów liczby Pi blog xpil.eu ma kilka całkiem interesujących wpisów (i jedno opowiadanie)

Czytaj dalej »

Sudoku: ciekawostka

Technik rozwiązywania Sudoku jest cała chmara. Od najprostszych, typu Naked Single (inaczej: Naked Candidate) czy Single Position, poprzez bardziej zaawansowane typu Naked Pairs czy X-Wings, aż po całkiem egzotyczne typu Forcing Chains czy Nishio. Każdy, kto interesował się kiedykolwiek tematem, zna przynajmniej niektóre z tych nazw, a najtwardsi z Klubu …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 1:3

Lee Sedol po raz pierwszy wygrał przeciwko AlphaGo! Co prawda w czwartej partii z pięciu, a więc już po przegraniu całego meczu, ale jednak. Komentatorzy twierdzą, że duży wpływ na wygraną mógł mieć fakt, że - przegrawszy mecz - Lee pozbył się z barków ciężaru odpowiedzialności i mógł grać nieco …

Czytaj dalej »

Polemizuję o kongresie

Ponieważ dostawa polskiego tłumaczenia "Długiej Utopii" trochę się opóźniła (Renatka twierdzi, że w kwietniu będzie już na bank), w ramach łatania dziur czytelniczych postanowiłem odświeżyć daaawno już nie czytany "Kongres futurologiczny" Lema. Jestem dopiero w okolicach trzydziestej piątej strony (z mniej więcej dwustu), czytałem tę pozycję już z dziesięć razy …

Czytaj dalej »

Spur

Raz na jakiś czas - średnio dwa, trzy razy do roku - odwiedzamy Spur w Liffey Valley Shopping Centre. Spur to jadłodajnia dość specyficzna. W menu mają zasadniczo trzy pozycje: steki, żeberka i hamburgery. Czyli same niezdrowe, pełne tłuszczów nasyconych, kalorii i tak dalej. Wiadomo.

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 0:3

Lee Sedol przegrał przedwczoraj drugą z pięciu partii przeciwko AlphaGo. Dziś przegrał trzecią. Lee przyznał, że przeciwnik jest faktycznie bardzo, bardzo dobry. Nagrodę jednego miliona dolarów zwycięzca (Google) przeznaczy na różne instytucje charytatywne. Lee dostanie 150,000 dolarów za udział w grze. Za każdą wygraną mógłby dostać dodatkowo po 20,000 dolarów, …

Czytaj dalej »

91 sposobów na uśmiech

Dziś pójdę na łatwiznę i zamiast się produkować merytorycznie, wstawię sporą ilość fotek, które ostatnio wygrzebałem z różnych miejsc w Sieci. Znajdziesz wśród nich, Czytelniku, żarty nowe i stare, głupie i mądre, poprawne i niepoprawne politycznie, po polsku i po angielsku, od czasu do czasu trafi się wulgaryzm lub obelga. …

Czytaj dalej »

Lee Sedol vs AlphaGo: 0:1

Jeżeli ktoś kojarzy mój niedawny wpis o tym, że algorytm Google pobił europejskiego mistrza Go 5:0 w oficjalnym meczu, być może pamięta też krótki komentarz jednego z Czytelników, sugerujący, że ten europejski "miszcz" to dopiero rozgrzewka przed "prawdziwym" przeciwnikiem, którym ma być Lee Sedol, obecny mistrz świata w Go. Dziś …

Czytaj dalej »

Fibonacci, Pell, Gelfond...

Z samego tytułu już można wnioskować, że będzie o matematyce. Osoby uczulone na cyferki proszone są o posmarowanie się odpowiednim kremem bądź zmianę kanału. Całą resztę zapraszam na niezwykle nudną wycieczkę po liczbach pierwszych.

Czytaj dalej »

A świnie będą fruwać!

Przeczytałem dziś na moim ulubionym portalu informacyjnym, że Microsoft szykuje się do wypuszczenia linuksowej wersji SQL Servera. Dla pewności łyknąłem flaszkę Ritalinu, dźgnąłem się w łydkę widelcem, a także poprosiłem kolegę, żeby mnie uszczypnął (na co kolega zareagował dość podejrzliwie - nadmiar bliskości w, za przeproszeniem, stosunkach biurowych, nigdy nie …

Czytaj dalej »

Rytuał Przywołania

Nie będzie dziś o AshkEnte ani o żadnych innych obrzędach z udziałem świec, pentagramów czy książek z podejrzanie dużą ilością sylab w tytule. Dziś będzie o przywołaniu Wiosny. Marzec mamy pełną gębą, czas więc najwyższy wesprzeć Wiosnę w jej nieporadnych próbach przyjścia na świat. Jak, pytacie?

Czytaj dalej »

Jak przeżyłem Atak Strasznego Wirusa

Miejsce akcji: zmywak. Czas: dzisiaj. Przeglądałem akurat logi, kiedy w dolnym prawym narożniku lewego monitora wyskoczył dymek programu antywirusowego, z informacją, że wykryto jakiegoś wirusa. Zanim zdążyłem sięgnąć po mysz, żeby zbadać temat bardziej szczegółowo, dymek zdążył się rozwiać. Jak to dymek.

Czytaj dalej »

Blogito czy nie?

Hasło przewodnie mojego bloga brzmi "Blogito ergo sum", co jest parafrazą kartezjuszowego "Myślę, więc jestem". Bloguję, więc jestem - mam swoją trąbę, którą dmę w cyfrowe odmęty internetowej giga-puszczy, naiwnie licząc na to, że ktoś, gdzieś, kiedyś, wiadomo. Nie zawsze tak było. Pierwsza wersja bloga miała tytuł "xpil.eu", a "Ignormatyk …

Czytaj dalej »

Escape Plan: recenzja

!!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! Sylwester Stallone gra gościa, który zarabia na życie uciekaniem z więzień. Niezależnie od tego, jak bardzo więzienie jest strzeżone, nowoczesne i przemyślane, Ray Breslin zawsze znajdzie sposób, żeby się wydostać. Przez ostatnich osiem lat uciekł z czternastu więzień. Za każdą …

Czytaj dalej »

Tess Gerritsen: Telefon po północy

Udało mi się wczoraj skończyć "Telefon po północy" Tess Gerritsen, dziś króciutka recenzja. Króciutka, bo książka okazała się całkiem inna, niż miałem nadzieję. Pisarka całkiem nie trzyma swojego stylu, znanego z bostońskiej serii o Jane Rizzoli i Maurze Isles. Zamiast spodziewanego wartkiego kryminału mamy bardzo liniową fabułę, bardzo wyraźnie zarysowane …

Czytaj dalej »