Helium Sea: nie-recenzja książki

https://xpil.eu/qzQ99

Drugi tom serii "Exodus" jest... nudny. Po pierwszym byłem napalony na dalszy ciąg jak młodzi na noc poślubną, tymczasem drugi jest zwyczajnie banalny - przynajmniej do tego miejsca, do którego udało mi się dotrwać, czyli strona 62 (z prawie 900). Autor doi wątki z pierwszej części, ale brak już tej świeżości, żadnych nowych pomysłów, a stare się trochę zużyły. Tym samym nieco nadwerężyłem swoją zasadę pięćdziesięciu stron, ale to głównie dlatego, żeby dać serii szansę po solidnym starcie.

No nie wyszło.

Istnieje niewielka szansa, że książka rozkręca się od strony numer 63 😉 Cóż, jeżeli tak jest - moja strata.

Tym samym książka ląduje w mojej kupce niedokończonych lektur, a ja zabieram się za "No Man's Land" Richarda K. Morgana (to ten od "Altered Carbon", powtarzam to za każdym razem, do znudzenia). Póki co, po lekturze pierwszych parunastu stron, zapowiada się interesująco.

https://xpil.eu/qzQ99

Dodaj komentarz

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.