Do zabezpieczenia przed złodupcami z zewnątrz używam na co dzień Tailscale (będę pisał skrótowo TS). Również na wysłużonym NAS-ie od Synology, gdzie klient TS jest dostępny natywnie, z prostym, klikalnym UI. Niedawno przyuważyłem w tym kliencie niewielki, ale - przynajmniej za pierwszym razem - denerwujący błąd. Otóż klucz autoryzacyjny TS wygasa domyślnie po upływie 6 miesięcy i trzeba się wtedy ponownie zalogować. Można tę opcję wyłączyć - ale standardowo jest ona włączona dla nowych urządzeń w sieci, co ma moim zdaniem sens (lepiej się zalogować raz na sześć miesięcy, niż ryzykować urządzenia-zombie).
W przypadku klienta TS w systemie Synology DSM kłopot polega na tym, że po wygaśnięciu klucza klient wpada w pętlę - owszem, pojawia się opcja ponownego zalogowania, ale po kliknięciu przycisku "zaloguj" za chwilę lądujemy na tym samym ekranie i nic się nie dzieje. Próbowałem skorzystać z SSH (polecenie sudo tailscale up wyświetla "magiczny" URL, klikamy i logujemy się w lokalnej przeglądarce), ale na DSM ta komenda nic nie robi, po prostu zawiesza się.
Wykombinowałem więc, że skoro nie da się tędy ani owędy, pewnie trzeba klienta TS zainstalować ponownie. Wbijam się więc do panelu sterowania pakietami na NAS-ie i zatrzymuję usługę TS, żeby ją całkiem odinstalować. A zaraz potem, z głupia frant, zamiast "uninstall" kliknąłem "start" - i pomogło! Kury zaczęły znosić jajka, krowy dawać więcej mleka, a trawa zazieleniła się za oknem jak nigdy.
Tak więc po raz kolejny sprawdziła się podstawowa metoda naprawiania klamotów komputerowych.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]
Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.