Urodziny Lema

Wstyd się przyznać, ale przegapiłem wczorajsze urodziny swojego ulubionego Wieszcza. Za karę powinienem sobie teraz posypać głowę większą niż zwykle ilością popiołu ze stojącego nieopodal wiaderka. Zaraz to zresztą uczynię, tylko skończę ten wpis.

Lem urodził się we Lwowie, naówczas polskim. O jego samotnym dzieciństwie można szczegółowo poczytać w „Wysokim Zamku”, za którym osobiście nie przepadam (nie jestem fanem literatury autobiograficznej). Podobno dużo później któryś z fanów-lemistów dorwał się do mieszkania, w którym Lem mieszkał za gówniarza i nawet udało mu się cyknąć fotkę sufitu, który mały Staś oglądał ze swojego dziecięcego łóżeczka. Podesłał potem tę fotkę pisarzowi, wywołując falę wzruszeń, o której zdaje się też wspomina właśnie w „Wysokim Zamku”.

No, to tyle na dziś. Gdzie to wiadro…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Urodziny Lema"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Futrak
Gość

A ja z okazji urodzin, a raczej z okazji promocji z okazji urodzin, zakupiłem sobie 4 książki Lema. Bo tak!

wpDiscuz