Urodziny Lema

Wstyd się przyznać, ale przegapiłem wczorajsze urodziny swojego ulubionego Wieszcza. Za karę powinienem sobie teraz posypać głowę większą niż zwykle ilością popiołu ze stojącego nieopodal wiaderka. Zaraz to zresztą uczynię, tylko skończę ten wpis.

Lem urodził się we Lwowie, naówczas polskim. O jego samotnym dzieciństwie można szczegółowo poczytać w "Wysokim Zamku", za którym osobiście nie przepadam (nie jestem fanem literatury autobiograficznej). Podobno dużo później któryś z fanów-lemistów dorwał się do mieszkania, w którym Lem mieszkał za gówniarza i nawet udało mu się cyknąć fotkę sufitu, który mały Staś oglądał ze swojego dziecięcego łóżeczka. Podesłał potem tę fotkę pisarzowi, wywołując falę wzruszeń, o której zdaje się też wspomina właśnie w "Wysokim Zamku".

No, to tyle na dziś. Gdzie to wiadro...

4 komentarze

      1. Chyba klasykę samą. Ja specem nie jestem, więc wziąłem to czego nie czytałem a o czym słyszałem.
        “Dzienniki gwiazdowe”, “Cyberiada”, “Kongres futurologiczny” i “Ze wspomnień Ijona Tichego”.

        1. Ach, śmietanka, same moje ulubione pozycje. Lepiej nie mogłeś wybrać. “Kongres” zostaw sobie na deser, od razu mówię. Tzn. tego ten, doradzam 😉

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]