Urodziny Lema

Wstyd się przyznać, ale przegapiłem wczorajsze urodziny swojego ulubionego Wieszcza. Za karę powinienem sobie teraz posypać głowę większą niż zwykle ilością popiołu ze stojącego nieopodal wiaderka. Zaraz to zresztą uczynię, tylko skończę ten wpis.

Lem urodził się we Lwowie, naówczas polskim. O jego samotnym dzieciństwie można szczegółowo poczytać w “Wysokim Zamku”, za którym osobiście nie przepadam (nie jestem fanem literatury autobiograficznej). Podobno dużo później któryś z fanów-lemistów dorwał się do mieszkania, w którym Lem mieszkał za gówniarza i nawet udało mu się cyknąć fotkę sufitu, który mały Staś oglądał ze swojego dziecięcego łóżeczka. Podesłał potem tę fotkę pisarzowi, wywołując falę wzruszeń, o której zdaje się też wspomina właśnie w “Wysokim Zamku”.

No, to tyle na dziś. Gdzie to wiadro…


Liczba słów w tym wpisie: 150

Sprawdź też

Cień czy bez – ankieta na pięć sekund

Tytuły jak zwykle kłamią – bzu nie będzie. Szybka ankieta dla wszystkich trzech Czytelników Ignormatyka: …

Noworoczna porada, która działa tylko w 2020 roku

Jeżeli podpisujesz w tym roku jakiś Ważny Dokument, zwróć uwagę na to, żeby nie skracać …

Zapisz się
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
4
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x