Kategorie
Techniczne

Wzruszony

Przed kilkoma minutami ktoś znalazł mojego bloga szukając jakże miłej memu sercu frazy „gręzacz tęci wzdyżmy”.

Woo-hoo 😉

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

6
Dodaj komentarz

avatar
Obrazki i zdjęcia
 
 
 
Filmy
 
 
 
Inne
 
 
 
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
frytexStefekadminethanak Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
ethanak
Gość
ethanak
offline

Ech… mało że znalazłem to wciąż przeglądam 🙂

admin
Gość
admin
offline

Tylko nie przedawkuj. Statystycznie usypia się tutaj po przeczytaniu około 5-6 wpisów – czuj się ostrzeżony…

Stefek
Gość
Stefek
offline

Cokolwiek bierze rzeczony czytelnik… ja tez chce!

frytex
Gość
frytex
offline

heh, a jak ja jestem wzruszony.
mam dwóch kolegów, którzy się nie znają. z oboma dzielę jakieś tam wspólne zainteresowania. jeden z nich pisze bloga, a tu nagle okazuje się, że drugi (rozpoznany po nicku) trafił na tego bloga szukając lemowej frazy…

zastanawiam się, jaka była szansa na zaistnienie takiego incydentu? chciałoby się powiedzieć: świat jest mały, ale zacytujmy słowa jakiegoś astrofizyka:

" kosmos jest na tyle duży, a liczby kosmiczne na tyle wielkie, że nawet skrajnie rzadkie zjawiska zdarzają się w nim powszechnie. " 🙂

frytex
Gość
frytex
offline

cholera, a może to zwarcie w skrzyni corcorana? w sumie, to powiało grozą…

admin
Gość
admin
offline

Prawdopodobnie jest to wynik niewielkiej średnicy społecznej naszej cywilizacji. Skoro w sześciomiliardowej grupie wynosi ona 7 (tyle połączeń wystarczy żeby dotrzeć od każdego człowieka na świecie do dowolnie wybranego innego człowieka na świecie, poprzez sieć kontaktów), więc po zawężeniu grupy do czytelników polskojęzycznych (potencjalnie około 50-60 mln) takie zjawiska nie powinny być rzadkością. Zwłaszcza, że Lema tak naprawdę nie czyta zbyt wielu.