Zmarło się niedawno wybitnej pisarce SF. Ursula LeGuin dożyła osiemdziesięciu ośmiu lat. Napisała mnóstwo solidnej prozy SF - co prawda książki nie w moim typie, ale mam kilku dobrych znajomych, którzy się w niej zaczytują po uszy, więc wiem, że to jeden z Gigantów współczesnej literatury. Śmierć jest dla wszystkich taka sama, ale jednak zawsze to szkoda, gdy odchodzi któryś z Wielkich tego świata.
https://www.nytimes.com/2018/01/23/obituaries/ursula-k-le-guin-acclaimed-for-her-fantasy-fiction-is-dead-at-88.html

Nie tylko sf. Jej cykl Ziemiomorze uważam, za najlepszy w swoim gatunku.
Ale tak spostrzegłem, że ostał się z moich ulubionych pisarzy sf już tylko jeden człek.
Czyli?
[troll on] że reszta to AI / roboty [troll off]
Orson Scott Card.