RecenzjeRecenzje książekRK 2014

Mróz, upał i niespodzianka

Udało mi się niedawno pójść za ciosem i przeczytać „Mróz” i „Upał” pana Ciszewskiego. I co?

I miód! Okazuje się bowiem, że pan Ciszewski nie tylko umie ładnie i ciekawie pisać (naprawdę, warsztatu może mu pozazdrościć wielu znanych i lubianych), ale też robić niespodzianki. W ostatnim akapicie „Upału”, lektury skądinąd bliskiej memu sercu, jako że unurzanej po uszy w zagadnieniach informatycznych, a jednocześnie pełnej krwawej, bezinteresownej rzezi, jakże miłej memu oku, o czym to ja miałem, aha, właśnie, otóż w ostatnim akapicie tegoż arcydziełka dowiadujemy się, że świat powieści jest tym samym światem co www.1939.com.pl. Główny bohater ma się wkrótce spotkać z pułkownikiem Jerzym Grobickim, nielichym rozrabiaką i podróżnikiem w czasie. I albo będzie mu musiał skopać tyłek, albo wypiją brudzia i będą kopać tyłki złym ludziom. Pożyjemy – zobaczymy…

A propos tematu pogodowego, to po tygodniu upałów (plus 24 stopnie Celsjusza przez cały tydzień to w tym kraju nie w kij dmuchał) dziś wreszcie solidnie pokropiło. Wracamy do normalności (oby…).

Pokaż więcej

xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Mróz, upał i niespodzianka"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sosq
Gość

Mróz, upał, wiatr. Czy jest jakaś chronologia? tak jak w poprzedniej serii? Bo poprzednie zacząłem czytać od http://www.2012ru.pl.

Polecam również Vincent V. Severski – „Nielegalni” a później „Niewierni”