Proxy do RSS-ów

Z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu kilka tygodni temu jeden z czytanych przeze mnie kanałów RSS przestał działać, z komunikatem o braku dostępu. Odpuściłbym, gdyby nie fakt, że kanał ów to Kowalstwo Obłoków, a więc nie w kij dmuchał.

Myślę sobie, Boni odciął mi dostęp, bo pewnie gdzieś narozrabiałem. Ale zrobiłem szybki rachunek sumienia i wyszło, że jednak nie narozrabiałem.

Kolejny krok: email do właściciela kanału z opisem symptomów. Okazało się, że Boni trzyma te swoje chmury w chmurze i zasadniczo nie za bardzo kontroluje tameczne fajerłole i cedeeny, więc zrobił to, co i ja bym zrobił gdyby mnie ktoś męczył takimi duperelami, czyli grzecznie posłał na najbliższe drzewo. Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem, weźpanidźpan.

Myślę sobie, trudno, będę tam po prostu zaglądał ręcznie, jakoś to będzie. Ale wiszący ciągle w interfejsie Minifluxa błąd dostępu trącał moje OCD na tyle intensywnie, że po paru tygodniach nie wytrzymałem i chociaż jestem leniwa klucha, postanowiłem coś z tym zrobić.

Tylko co? Wersja najbardziej szalona zakładała migrację na nowego VPS-a, może wtedy błąd zniknie? Ale to jakby wymieniać auto na nowe bo w starym się zapełniła popielniczka. Nie będę przecież dla jednego (z ponad dwóch setek) kanału informacyjnego robił całej rewolucji, c'nie?

Wersja nieco mniej szalona zakładała przerzucenie Minifluxa z powrotem na maszynę domową, na której zresztą kiedyś już przecież mieszkał. Pomysł zasadniczo niegłupi, ale ponieważ chwilowo moje łącze do Sieci nadaje się bardziej na materiał satyryczny, niż do faktycznego oglądania śmiesznych kotów na tyrurce, postanowiłem szukać dalej.

(Zaznaczę jeszcze, że kanał RSS Boniego działa mi całkiem normalnie, kiedy czytam go z domowej maszyny. Blokada dotyczy wyłącznie VPS-a.)

Kolejnym logicznym pomysłem byłoby postawić na domowej maszynie dedykowane proxy i kazać Minifluxowi sięgać do greckich chmur za jego pośrednictwem.

Swoją drogą, cóż za piękny galimatias: RSS w Grecji, ja w Irlandii, VPS w Niemczech. Podróże prawie jak u Vasco da Gamy, rwał nać.

Od słów do czynów droga krótka. Ponieważ - jak już nadmieniłem - jestem leniwa klucha, opisałem zagadnienie elemelkowi i po niecałych pięciu minutach miałem gotowe proxiątko (a może proxiaczka?)

Syćko gro i bucy.

Arranging connections…

1 komentarz

  1. Och, mój serwer stoi prawdopodobnie w jakiejś chmurze w UK, bo przecież nie w Grecji. Ale musiałbym sprawdzać po IP czy gdzie tam, bo kiedyś (u tego samego ISP od coś koło 15 lat) był już w chmurze Niemczech i bodaj w Polsce. Ktokolwiek z małym ISP na tanich chmurach ma zamiar ziemię jeść na dowód, że WIE gdzie stoi jego serwer? Albo że jest pewien gdzie będzie JUTRO? No nie polecam, chyba że trzymacie serwer pod własnym biurkiem rodzonym. Ale to ten mniejszy probem.

    Bo co się odwala między różnymi serwerami/chmurami (dziekujmy różnym cloudflarom i innym zjebom sprzedającym przedziwne „narzędzia bezpieczeństwa”, albo lansiarzom od „one ecosystem to rule them all” a la gugle) w tematach certyfikatów, blacklist itd. to inna sprawa. Np. nie mówimy tu o problemie z RSS czy TLS, bo u mnie to jest 100% statyczny plik XML, więc nie tyle „wysłałem cię na drzewo”, co abso-kurde-lutnie nie wyobrażam sobie, że problem leży po stronie mojego ISP czy serwera, skoro tenże plik można przeczytać dowolnym czytnikiem czy nawet gołą przeglądarką, z całego świata, i jak sam mówisz, możesz go przeczytać z domu.

    Skądinąd też mam w znajomych jednego RSS bloga który nie chce gadać z moim sewerem po TLS, a z domowym laptopem no problemo. Tyle, że ja jestem zacofany, po prostu wbiłem tego jednego RSSa w Thunderbirda obok codziennej poczty, zamiast analizować czemu akurat na tamtym rutingu TLS się obraził, czy używać LLMa, itd. Chyba jakieś 50 lat temu wziąłem sobie do serca „Cyberiadę” i kpinę Klapaucjusza „ty jakbyś chciał ołówek naostrzyć wołałbyś o kamienie młyńskie”.

Dodaj komentarz

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.