RecenzjeRecenzje książekRK 2016

Długi kosmos – w dalszym ciągu jeszcze nie recenzja

Znowu zapuściłem się z czytaniem. Tak, wiem, to nie wyścigi, czasem trzeba sobie zrobić przerwę, ale jednak jakoś tak pusto bez lektury.

Dlatego też całkiem niedawno dorwałem się do piątej części cyklu „Długiej Ziemi” – tym razem już naprawdę ostatniej, ponieważ to właśnie przy pisaniu tego tomu Wieszczowi się zeszło, o czym zresztą wspominałem. A tu pisałem o premierze „Długiego kosmosu”.

No więc właśnie, dwa miesiące po premierze a ja dopiero teraz znalazłem chwilę czasu i chęci, żeby się wgryźć. Wstyd!

Póki co jestem na samym początku lektury i jest jak zwykle kwieciście, chociaż bardzo staruszkowo. Są wspomnienia nad grobem, są rozmowy między starymi przyjaciółmi, ogólnie rzecz biorąc po pierwszych paru rozdziałach wrażenia są trochę jak po wizycie w domu spokojnej starości – ale nie zmuszam się, czyta się jak zwykle bardzo przyjemnie i już mnie wciągnęło.

Niezrzeszonym przypominam, że pod koniec czwartego tomu szanowni Autorzy raczyli wybić większość głównych bohaterów – muszę sobie chyba jeszcze raz przeczytać parę ostatnich rozdziałów tamtego tomu żeby „wskoczyć” na właściwe tory. A może wcale nie.

Tak czy siak, niebawem należy spodziewać się tutaj kolejnej recenzji. Może nawet zdążę przed Cholewą?

Tagi
Pokaż więcej

xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o