Hall of Shame

Jak się czujesz, kiedy ktoś – całkiem znienacka i bez wyraźnej przyczyny – zaczyna atakować cię werbalnie on-line?

Chciałbym powiedzieć, że po mnie spływa to jak po kaczce, ale bym wtedy skłamał. Każda tego typu sytuacja jest nieprzyjemna i niesmaczna. Po jakimś czasie niesmak znika i zostaje tylko dziwna mieszanka wstydu i – dla zachowania kosmicznej równowagi – lekkiego rozbawienia.

Niniejszym przedstawiam moją własną, prywatną, ignormatyczną

Tablicę Wstydu

Strona będzie rosła, co do tego nie mam wątpliwości. Pozostaje tylko żywić nadzieję, że będzie rosła powoli. Ale nie mam złudzeń. Od czasu do czasu coś się tu jednak pojawi, bo taki już jest Monstroteratum Furiosum (Ohydek Szalej), który zwie siebie: Homo Sapiens.

 

 

Czas: okolice maja 2016

Gra: Literaki (www.kurnik.pl)

Gracz się spieszył. Partię w zasadzie przegrał (155 pkt przewagi jest na ogół nie do nadgonienia). Chciał skończyć pasując (w Literakach, podobnie jak w Scrabble, jeżeli spasują wszyscy gracze pod rząd, gra się kończy). Nie zauważyłem pierwszego spasowania, po którym wysłał mi wiadomość, którą odczytałem z opóźnieniem. Musiałem cierpliwie odczekać siedem i pół minuty.

Czas: sierpień 2016

Gra: Literaki (www.kurnik.pl)

W Literaki na Kurniku już od dawna nie gram gier rankingowych. Przestały mnie bawić. Grywam wyłącznie towarzyskie, a i to rzadko. Ponieważ jestem w tę grę dość mocny (nie żaden tam mistrz, ale solidny poziom amatorski – w szczytowej formie udało mi się dobić kiedyś do rankingu 2200), często łoję skórę początkującym. Od czasu do czasu trafi się też frustrat, jak ten poniżej:

Czas: październik 2017

Gra: Literaki (Android)

Gracz mocny, złoił mi skórę kilka razy pod rząd. A potem, całkiem od czapy, takie coś:

Czas: kwiecień 2018

Gra: Literaki (Android)

Mocny zawodnik, wysoki ranking, solidne statystyki. Ale z Workowym nie da się negocjować, w dwóch pierwszych partiach litera mi podeszła, wygrałem obie. Reakcja?