EDW #11: Podsumowanie, co dalej?

To jest ostatni (uff) wpis z serii o architekturze hurtowni baz danych.

A wyrażając się nieco precyzyjniej - ostatni z "oficjalnej" części serii.

Przyznam się przed samym sobą, że liczyłem, iż uda mi się poruszyć więcej zagadnień, niż tylko pokazane tutaj podstawy - ale lenistwo niestety znów wygrało i zamiast kompletnego podręcznika mamy tylko trochę po wierzchu liźnięty temat. Oczywiście publicznie nigdy bym się nie przyznał do lenistwa, a więc zwalę winę na brak czasu.

Niemniej jednak jest to już całkiem dobry punkt zaczepienia do dalszych dywagacji i prób - które jednak odłożę na późniejszy, bliżej nieokreślony termin. Oznacza to, że w przyszły piątek najprawdopodobniej nie pojawi się już kolejny odcinek z tej serii, jednakowoż od czasu do czasu coś tu jeszcze dopiszę, bo właściwie czemu by nie?

Żeby jednak nie wyglądało to na przedwczesną ewakuację, poniżej przedstawiam wysoce zaawansowany, jedyny w swoim rodzaju schemat poglądowy tego, co przez ostatnich 11 odcinków pracowicie malowałem słowami.

20160602_140204

Schemat został wykonany w technologii ręka-papier, przy użyciu ekskluzywnego sprzętu biurowego marki o-connect:20160602_140541

Podsumowując tę króciutką serię pozwolę sobie jeszcze wspomnieć, że chociaż opisane tutaj schematy przepływu danych nie są niczym odkrywczym ani rewolucyjnym, wdrażane prawidłowo pozwolą utrzymać dane w ryzach, podłączać nowe systemy źródłowe oraz nowych konsumentów danych w sposób w miarę "bezbolesny", a także oprzeć na nich rozwiązania typu MDH (Master Data Hub) czy też rozmaite projekty typu Data Quality.

Najważniejsze jest tu zrozumienie funkcji, którą pełni każda z warstw i nie mieszanie ich pod żadnym pozorem, choćby nie wiem jak bardzo kusiło "pójście na skróty".

Dziękuję za uwagę!

Arranging connections…

Dodaj komentarz

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.