Sen 13: Wielbłąd

Wielbłąd jest chudy i mały. Ma sierść całkiem jak u charta afgańskiego - jest puszysta i faluje przy każdym kroku. Jasny i ciemny brąz mieszają się i przelewają w przyjemnych dla oka kombinacjach. Dziewczyna ma na oko jakieś osiem lat, może dziewięć. Siedzi na wielbłądzie, między przednim a tylnym garbem i zdecydowanymi ruchami prowadzi go … Continue reading Sen 13: Wielbłąd

Sen 12: Słonecznie, z przejaśnieniami

Dawno już nie miałem tak realistycznego, a zarazem tak różnego od wszystkich poprzednich, snu. Nie wiem za bardzo skąd mi się taki sen wziął. Nie jestem psychologiem. Może i lepiej. *** Schodzę po kamiennych schodach, rozszerzających się ku dołowi w wachlarz znikający w zbrązowiałej, wyschniętej trawie. Wiem, że to już dziś. Dziś wszyscy umrzemy i … Continue reading Sen 12: Słonecznie, z przejaśnieniami

Sen 11: Pociągi

Dziś rano przydarzyło nam się zaspać. Mieliśmy przez to "szybki" poranek (zawsze mi się to kojarzy z odtwarzaniem standardowej płyty 33 1/3 na prędkości 45, czasem dodatkowo w głowie gra mi muzyczka z Benny Hilla). Dzięki temu jednak dośniłem swój sen do końca, dzięki czemu mam teraz o czym pisać :] Jestem w muzeum kolejnictwa. … Continue reading Sen 11: Pociągi

Sen 10: Porwany

Dawno mi się nic ciekawego nie śniło. Aż tu nagle, ostatniej nocy - proszę bardzo: Stoję we wnętrzu starej graciarni. A może to jakiś nieczynny zakład produkcyjny? Pomieszenie jest kwadratowe, na oko ze sto metrów powierzchni. Zakratowane okna straszą ostrymi krawędziami odłamków szyb. Wraz ze mną w pomieszczeniu jest kilku ludzi w wojskowych kurtkach, turbanach … Continue reading Sen 10: Porwany

Sen 9: Snajper

Wchodzimy całą ekipą do sklepu z bronią. Wybieram karabin snajperski i paczkę najlepszej amunicji. Płacę, wychodzimy. *** Jedziemy przez wyschnięty, szaro-żółty krajobraz. Proszę kierowcę, żeby zatrzymał się na chwilę. Ustawiam karabin na dachu jeepa. Pokazuję ludziom dwa samoloty i pytam w który strzelić. Ktoś odpowiada pytaniem, czy dam radę trafić obydwa. Kiwam twierdząco głową. *** … Continue reading Sen 9: Snajper

Sen 8: Sen we śnie

Znajoma wieś. Wolnym krokiem podchodzę do szarego, betonowego kwadratu wielkości domu. Ktoś mi wyjaśnia: - Ten dom spłonął latem tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego roku. Wybuch gazu. Trzy osoby. Nikt nie przeżył. Budzę się. Wąskie, drewniane łóżko jest niewygodne. Jakaś sprężyna wbija mi się boleśnie w bok. Gdzie ja jestem? Wielka, puchowa pierzyna ląduje na podłodze. Wstaję, … Continue reading Sen 8: Sen we śnie

Sen 7: Atomówka

Takiego snu jeszcze nie miałem. Miasto wygląda na Wrocław, ale jest angielskojęzyczne. Prawdopodobnie Irlandia wg jakiejś nieistniejącej geografii. *** Idę przez miasto, z kolegą z pracy. Z biura na parking jest 10 minut spacerku. Świeci słońce. Gadamy o głupotach. Przecinamy jakiś trawnik, na skróty. Kolega wskazuje placem niebo. Samolot jest nietypowy. Ma szerokie i długie … Continue reading Sen 7: Atomówka

Sen 6: Awaria

Siedzę w pracy. Nigdy tu wcześniej nie byłem, ale jakoś wiem, że pracuję tu od zawsze. Zaraz po lewej stronie mam ścianę z oknem, które jest jednocześnie drzwiami na balkon. Zapach dymu z papierosa. Odwracam głowę w lewo. Jakaś kobieta siedzi sobie po turecku i ćmi, oparta plecami o te drzwi. Proszę ją, żeby zgasiła, … Continue reading Sen 6: Awaria

Sen 5: Jednak żyję

Najpierw. Wielki plac, po horyzont. Pokryty asfaltem, takim wysokiej jakości, z jakiego robi się drogi szybkiego ruchu. Słyszę nadjeżdżający samochód. Odwracam się. W ostatniej chwili uskakuję przed autem, które mija mnie tak blisko, że podciśnienie wywołane szybkim przepływem powietrza przechyla mnie lekko. Łapię równowagę. Słyszę kolejne auto. Kątem oka widzę jak nadjeżdża z lewej strony. … Continue reading Sen 5: Jednak żyję

Sen 4: Wyścigówka

Samochód stoi na poboczu autostrady. Jest bardzo niski, bardzo czerwony i w zasadzie bardziej nadaje się na tor Formuły 1 niż na publiczną drogę. Kładę się do kubełkowego siedzenia, zapinam pięciopunktowe pasy. Powietrze pachnie ozonem. Kolory są wyraziste: błękit bezchmurnego nieba, soczysta zieleń trawy, czerń kierownicy. Jadę. W trzy sekundy dobijam do czwartego biegu. Odgłos … Continue reading Sen 4: Wyścigówka

Sen 3: Latam

Podstawówka, okolice siódmej klasy. Stoję na boisku. Czekam na dzwonek na lekcję. Zamiast dzwonka pojawia się grupa ósmoklasistów. Jest ich czterech, idą wyraźnie w moją stronę. Nikogo innego w pobliżu - tylko ja i oni. Wiem, że jak mnie złapią, będzie kiepsko. Chcą fajek, a ja nie palę... Odwracam się i biegnę. Zerkam na chwilę … Continue reading Sen 3: Latam

Sen 2: Topielec

Zakręt pojawia się niespodziewanie. Jakby ktoś celowo zniekształcił przestrzeń w tym miejscu. Uderzenie w barierkę rejestruję z opóźnieniem. Następne co słyszę to wizg silnika. Wskazówka obrotomierza przez krótką chwilę opiera się na ograniczniku, na samym końcu czerwonej skali. Automatyka wyłącza silnik zanim auto uderzy w wodę. Tracę przytomność. Mięśnie oddechowe wciąż pracują, więc płuca w … Continue reading Sen 2: Topielec

Sen 1: Walec

Z trudnością otwieram oczy. Jest gorąco, czuję suchość w ustach. Słońce świeci na całego, żadnej chmury. Mrużę powieki. Próbuję wziąć głębszy wdech, ale nie udaje mi się. I coś nie gra z perspektywą. Jakbym był nad samą ziemią. Próbuję ruszyć ręką - nic. Beton zaczyna się w okolicach szyi. Natężam się z całych sił, bezskutecznie. … Continue reading Sen 1: Walec