Sen 13: Wielbłąd

Wielbłąd jest chudy i mały. Ma sierść całkiem jak u charta afgańskiego – jest puszysta i faluje przy każdym kroku. Jasny i ciemny brąz mieszają się i przelewają w przyjemnych dla oka kombinacjach.

Dziewczyna ma na oko jakieś osiem lat, może dziewięć. Siedzi na wielbłądzie, między przednim a tylnym garbem i zdecydowanymi ruchami prowadzi go po niewidzialnej dla mnie ścieżce wokół piaskownicy. Od czasu do czasu wielbłąd upada, dziewczynka schodzi, pomaga mu wstać, drapie go za uszami, potem znów siada między garby i kontynuuje ten dziwny spacer.

Sen 11: Pociągi

Dziś rano przydarzyło nam się zaspać. Mieliśmy przez to „szybki” poranek (zawsze mi się to kojarzy z odtwarzaniem standardowej płyty 33 1/3 na prędkości 45, czasem dodatkowo w głowie gra mi muzyczka z Benny Hilla). Dzięki temu jednak dośniłem swój sen do końca, dzięki czemu mam teraz o czym pisać :]

Sen 6: Awaria

Siedzę w pracy. Nigdy tu wcześniej nie byłem, ale jakoś wiem, że pracuję tu od zawsze. Zaraz po lewej stronie mam ścianę z oknem, które jest jednocześnie drzwiami na balkon.

Zapach dymu z papierosa.

Sen 4: Wyścigówka

Samochód stoi na poboczu autostrady. Jest bardzo niski, bardzo czerwony i w zasadzie bardziej nadaje się na tor Formuły 1 niż na publiczną drogę. Kładę się do kubełkowego siedzenia, zapinam pięciopunktowe pasy. Powietrze pachnie ozonem.

Sen 3: Latam

Podstawówka, okolice siódmej klasy. Stoję na boisku. Czekam na dzwonek na lekcję. Zamiast dzwonka pojawia się grupa ósmoklasistów. Jest ich czterech, idą wyraźnie w moją stronę. Nikogo innego w pobliżu – tylko ja i oni. Wiem, że jak mnie złapią, będzie kiepsko. Chcą fajek, a ja nie palę…

Sen 2: Topielec

Zakręt pojawia się niespodziewanie. Jakby ktoś celowo zniekształcił przestrzeń w tym miejscu. Uderzenie w barierkę rejestruję z opóźnieniem. Następne co słyszę to wizg silnika. Wskazówka obrotomierza przez krótką chwilę opiera się na ograniczniku, na samym końcu czerwonej skali. Automatyka wyłącza silnik zanim auto uderzy w wodę.