O hasłach po raz pierdylionasty

Temat haseł pojawia się na tym blogu jak kometa Halleya, tylko częściej i bez ogona.

Dziś opowiem pokróce o tym, jak zabezpieczam swoje główne konto e-mail. Trochę po to, żeby zapchać blog (nie mam lepszych pomysłów), a trochę po to, żeby zniechęcić ewentualnych przyszłych włamywaczy.

Otóż tak: po pierwsze mam do tego konta długie, naprawdę długie hasło. Mówimy tu o kilkudziesięciu kompletnie losowych znakach z całego przedziału ASCII. Oczywiście nie pamiętam tego hasła, więc mam je częściowo zapisane w LastPass-ie, który mi je podrzuca kiedy trzeba.

Yyyy, ale że co? Częściowo?

Tak. Kilka ostatnich znaków hasła zapamiętałem, po czym usunąłem je z LastPass. Dlatego nawet jeżeli ktoś mi się kiedykolwiek włamie do menadżera haseł, nie dostanie się do głównego konta e-mail.

(Nawiasem mówiąc włamać się do LastPass też nie będzie zbyt prosto, bo tu też mam długachne hasło złożone z wielkich i małych liter, cyfr i znaków specjalnych + niezależne TFA, ale to już osobna historia)

Po drugie zaś, założyłem sobie na tym koncie TFA w postaci aplikacji na smartfona, dzięki czemu nawet jeżeli jakimś cudem ktoś złamie hasło, będzie musiał jeszcze klepnąć potwierdzenie na telefonie.

Po trzecie w końcu i ostatnie – ale też bardzo ważne – numer telefonu awaryjnego (do odzyskiwania hasła w razie utraty dostępu) znam tylko ja, a karta SIM z tym numerem jest nieaktywna i ukryta w tylko mi znanym miejscu. Dlatego jeżeli kiedykolwiek stracę dostęp do LastPass (albo smartfona z aplikacją do TFA, albo jedno i drugie), w dalszym ciągu mogę się bezpiecznie dostać na swoje konto.

A Ty, Czytelniku, jak zabezpieczasz swoje główne konto email?


16
Dodaj komentarz

avatar
Obrazki i zdjęcia
 
 
 
Filmy
 
 
 
Inne
 
 
 
8 Comment threads
8 Thread replies
8 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
RzastJacekMagdalenaBorys40i6 Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Rzast
Gość
Rzast
offline

Zawiera znaki specjalne, duże litery i klika cyfr, nie jest nigdzie zapisane, jest słownikowe, ale kilkuwyrazowe. No i TFA.

No i najważniejsze
Jedna z powyższych informacji nie jest prawdziwa :-D

Patryk
Gość
Patryk
offline

Boże tutaj się trudniej włamać niż do NASA

Kacper
Gość
Kacper
offline

Dzięki za artykuł!! Naprawdę się przydał. Szukałem bloga na którego można by się włamać, a dzięki Twojemu wpisowi wiem, żeby nie tracić czasu.

Ja mam w głowie zapamietanych około 10 haseł do różnych miejsc. Stosuje male duze litery znaki specjalne i cyfry, ale bez większej przesady, bo nie pracuje w NASA.

pozdrawiam!

40i6
Gość
40i6
offline

Mnie nie pytaj. Co za czasy! Kiedyś stanę się bezdomnym, gdy mi już pamięć całkiem zaszwankuje i zapomnę hasła do drzwi domu…

Borys
Gość
Borys
offline

Ale czy kilkadziesiąt losowych znaków to nie przesada? Moje hasło jest zdecydowanie krótsze, ale składa się z wielkich i małych liter, cyfr oraz znaków specjalnych, i według tej strony na jego złamanie potrzeba czterech lat. Dodatkowo kod esemesowy w przypadku logowania się z nowego urządzenia. Zaś wynalazkom pokroju LostPass nie ufam, bo zapisywanie hasła w innym miejscu komputera zawsze wydawało mi się ryzykowne. Wystarczy przecież, że ktoś w takim programie do przechowywania haseł umieści backdoora.

Rzast
Gość
Rzast
offline

Jeden internauta znalazł sposób na zabezpieczenie haseł w komputerze rodziców – podczas instalacji poustawiał i zapisał wszystkie hasła w przeglądarce, korzystając z jakiegoś generatora.
Paradoksalnie jest to dla nich najlepsze zabezpieczenie, bo [rodzice] nie znając haseł, nie wpiszą ich na stronach phishingowych, a przeglądarka ich tam sama nie wklei.
OIDP to chyba w podkaście niebezpiecznika było…

Magdalena
Gość
Magdalena
offline

Jeżu Kolczasty, a ja to nawet PIN do karty noszę przy sobie po tym, jak raz (po roku codziennego używania) zapomniałam go dochodząc do kasy a tam w wózku cały mój obiad, a ja głodna… Tyle że pin nie jest opisany że to pin i że do karty, i nie ma też cyfr a znaków jest więcej niż cztery, a na koncie nic wiele albo po prostu nic…

Hasła moje zaś – jak powszechnie wiadomo – to jakieś zdania z dpy wziete, ale łatwe do zapamiętania i zawierające liczby, z których to zdań zapisuję tylko pierwsze litery i cyfry, a czasem znaczki zamiast wyrazów (bo przeciez każdy jak coś wygląda – jak sie ma bujną wyobraźnię). Zdań nie zapisuję, bo pin można zapomnieć ale głupot nigdy 🙂

Rzast
Gość
Rzast
offline

Zapamiętaj czterowyrazowe zdanie, gdzie cyfra PINu = liczbie liter wyrazu.
5526 => Wlazł kotek na płotek

Jacek
Gość
Jacek
offline

A ja myślałem, że to ja mam lekką obsesję na punkcie haseł i prywatności.

%d bloggers like this: