Osiołkowi w żłobie dano

Niezrażony niedawnym niepowodzeniem czytelniczym (nie pamiętam już kiedy ostatnio zacząłem zdanie od trzech słów zaczynających się na „nie”) dorwałem się ostatnio do kolejnej lektury. A właściwie do dwóch – stąd taki tytuł dzisiejszego wpisu. Nie wiem, którą czytać najpierw, więc póki co ciągnę obydwie równolegle. Nie lubię tego robić, bo się człowiek nie może porządnie skupić na fabule, ale ponieważ obie są ciekawe, zobaczymy co z tego wyniknie.

Pierwsza książka to „Strefa Armilarna” Pilipiuka, szósty już z kolei tom opowieści o Oku Jelenia. Wikipedia podpowiada mi właśnie, że to jest tom ostatni (oto zalety prowadzenia bloga – można się takich rzeczy dowiedzieć jeszcze przed przeczytaniem książki) – szkoda, bo czyta się fajnie, podobnie jak poprzednie części. No ale wszystko dobre co się kończy, jak mawiali starożytni. Szersze sprawozdanie z lektury na dniach.

Druga zaś to „Pomnik Cesarzowej Achai” Ziemiańskiego – dość nieoczekiwana i (póki co) intrygująca kontynuacja cyklu o przygodach Achai. Co prawda Achaja w trzecim tomie ginie, a to jest tom czwarty – jednak świat powieści pozostaje ten sam, tyle tylko że od czasów Viriona minęło tysiąc lat. Zobaczymy co też nam autor zgotował tym razem – na razie jest nieco dziwnie, ponieważ przeplatają się dwa całkiem niezależne wątki, jeden dzieje się w świecie Achai, drugi w naszym, ziemskim, w jakiejś nieco dziwnej i wysoce zmilitaryzowanej Polsce. Przypuszczalnie gdzieś się one połączą, póki co jednak są rozdzielone latami świetlnymi kosmicznej przestrzeni.

Autor, mam wrażenie, nieco dojrzał – mniej jest teraz dup, cycków i wulgarności, więcej intrygujących wątków. Lektura pierwszych trzech tomów sprawiała chwilami wrażenie, jakby autor musiał wziąć zimny (i podejrzanie długi) prysznic. Tutaj natomiast – przynajmniej po pierwszych parunastu stronach – niczego takiego się nie czuje.

Poczytamy – zobaczymy.

Tymczasem dobranoc. Jutro znów do hut, do fabryk, na zmywaki.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Osiołkowi w żłobie dano"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomek
Gość

Wulgarności jednak sporo (jak to w wojsku ponoć). Po pierwszych trzech tomach jeszcze jest "Zaginiony rozdział". I dopiero potem "pomnik". Dziwne tylko, że przy takim potwornym skoku technologicznym (i ogólnie cywilizacyjnym) za czasów Zaana, potem następuje tysiąc lat posuchy i stagnacji… Jako, że wcześniej Ciszewskiego M. poczytałem, to teraz pomysł z ORP Dragon wtórnym mi się wydaje. Ale i tak jest fajnie 🙂