Wynajduję koło

Jak już kiedyś wspomniałem, zaopatrzyłem się swego czasu w dysk SSD do domowego peceta. Dysk jest malutki (zaledwie 60 GB), ale za to cholernie szybki. System wstaje w mgnieniu oka, praca z systemem operacyjnym to sama przyjemność. Nawet krowy typu Firefox, potrafiące na tradycyjnych dyskach ładować się paręnaście sekund, tutaj wstają zanim zdążę przeliterować „gridipidagititositipopokarturtegwauanatopocotuototam”.

Łyżką dziegciu w tej błyskawicznej beczce miodu jest – jakże by inaczej – pojemność dysku. O ile 60 GB w zupełności wystarcza na potrzeby żarłocznego Windows 7, o tyle już niektóre aplikacje pozasystemowe wymagają takich ilości miejsca na dysku systemowym, że zaczyna go brakować. Taka Picasa na ten przykład – genialny w swej prostocie kawałek oprogramowania, ale straszny głodomór jeśli idzie o miejsce na dysku. Albo TomTom – aktualizacje map, jakaś pamięć podręczna, i znów gigabajty zjedzone.

Dziś rano stwierdziłem, że z sześćdziesięciu gigabajtów, wolnego miejsca na dysku systemowym zostało mi ich niecałe dziesięć. Niby dalej mnóstwo (w szkole pracowałem na kompie z dwudziestoma MEGABAJTAMI na hdd i to był wypas, nawet można było zagrać w Lady Frog), ale jednak to tylko szesnaście procent. Coś z tym trzeba zrobić.

Na pierwszy ogień poszła wspomniana Picasa. Uruchamiam Picasę może ze trzy razy w miesiącu, a ta mi zżera prawie 6GB miejsca. Zacząłem szukać jakiejś opcji do przesunięcia plików podręcznych w inne miejsce, ale oczywiście niczego takiego nie ma.

Po chwili guglania znalazłem rozwiązanie, żywcem ze świata linuksów. Przecież można podlinkować folder do innego folderu, no nie? NTFS jest o tyle nowoczesnym systemem plików, że obsługuje linkowanie folderów – niestety, w systemie operacyjnym standardowo nie ma żadnego narzędzia do tego celu.

I tu po raz kolejny niezastąpieni okazali się panowie z drużyny SysInternals (niegdyś osobna firma, obecnie część Microsoftu), którzy takową utilkę napisali. Utilka nazywa się Junction, można ją znaleźć tutaj.

W tym momencie sprawa stała się prościutka. Trzeba było tylko przenieść cały folder Google (znajduje się on w folderze domowym użytkownika, w AppDataLocal) na inny dysk (dajmy na to, D:), a następnie wykonać:

C:> junction -s C:UsersxpilAppDataLocalGoogle D:Google

I po kłopocie. W identyczny sposób potraktowałem folder z danymi programu TomTom i teraz znów mam dużo miejsca na dysku systemowym.

Jupi.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz