Bronimy się!
Kilka tygodni temu, za sprawą kolegi (nb. nałogowego gracza), odkryłem grę, o której teraz napiszę.
Recencje rozmaitych dzieł sztuki, które skonsumowałem lub skonsumuję. Głównie filmy, książki, muzyka.
Również recenzje produktów, których używam. Programy, elektronika, sprzęt agd…
Kilka tygodni temu, za sprawą kolegi (nb. nałogowego gracza), odkryłem grę, o której teraz napiszę.
Wbrew oczekiwaniom, mój poprzedni wpis, pomimo grubymi nićmi szytej sugestii, że będzie o cyckach, nie spotkał się z jakąś oszałamiająca popularnością.
Przedwczoraj zacząłem czytać "Brudnopis" Siergieja Łukianienki.
Żona moja zaczęła ostatnio narzekać, że jej bezprzewodowa mysz do laptopa ma za duży transmitter bluetooth, w związku z czym cała idea mobilności bierze w łeb.
Dziś, po kilkumiesięcznej przerwie, udało mi się w końcu doczytać kolejną książkę Terry'ego pod tytułem jak wyżej.
Tytuł dzisiejszego wpisu bynajmniej nie oznacza, że będę biadolił na tematy ogólnofinansowe (w czym my, Polacy, jesteśmy świetni, zwłaszcza za granicą).