Łyczer, czy coś

Udało mi się jakiś czas temu upolować kilka części "Wiedźmina" w wersji angielskojęzycznej. Potem byłem zajęty i "jakoś" mi się o tym zapomniało. Wpadłem na te Wiedźminy całkiem niedawno i pomyślałem, że może by tak jednak w końcu? Czy coś?

No i jestem teraz świeżo po lekturze "Ostatniego życzenia", pardą, "The Last Wish" i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.

Dla niezorientowanych w temacie, to jest ten kawałek gdzie Geralt na początku walczy z zamienioną w strzygę córką króla Foltesta, a potem trafia do świątyni Melitele, w której Nenneke leczy mu paskudną ranę na szyi, a w międzyczasie mamy retrospekcje z różnych przygód Jaskra i Geralta, które służą "zakotwiczeniu" akcji późniejszych tomów serii.

Piszę o pozytywnym zaskoczeniu, bo chociaż mowa obca, to jednak cała reszta okazała się całkiem swojska i znajoma. Jedyne, co mnie trochę gryzło, to angielskie imię Jaskra; "Dandillion" to dość wierne tłumaczenie polskiego imienia trubadura, ale jakoś nie mogłem się przestawić.

No i najciekawsze: w którejś chwili zdecydowałem się na power-up i dokupiłem za parę groszy wersję audio (Kindle ma tę przyjemną opcję, w której lektor czyta i ten sam tekst na bieżąco podświetla się na ekranie czytnika - wspaniała rzecz dla ludzi nie władających językiem na tyle, żeby czuć się komfortowo z samym słuchaniem). I muszę przyznać, że Peter Kenny jest lektorem wybitnym. Nie mam pojęcia ile przygotowań potrzeba oraz ile pracy nad jedną książką, ale dobrym lektorem trzeba się chyba urodzić. Kenny czyta każdą postać odrobinę (lub całkiem) innym głosem, wzbogacając wypowiedzi bogatymi emocjami i najrozmaitszymi akcentami. Czytanie jest tak doskonałe, że jeżeli jakaś postać ma wybitego zęba (powinno się chyba mówić nie ma wybitego zęba, skoro jest wybity…) to przy odrobinie wysiłku można ze słuchu wykombinować który to ząb oraz co postać wcześniej jadła na kolację.

Końcem końców książkę skończyłem oczyma bo szybciej, ale jednak niektóre rozdziały po odsłuchaniu nabierają całkiem nowych rumieńców.

Moja końcowa ocena nie ma tu żadnego znaczenia, ponieważ jako wielki fan prozy Sapkowskiego będę niewiarygodny, subiektywny i Wogle. Obstawiam gdzieś w okolicach 18/10 😉

4 komentarze

  1. The Last Wish obok “Mniejszego zła)jest moim ulubionym opowiadaniem. Wiadomo już, że w ekranizacji (?) zbliżającej się wielkimi krokami Jaskier pozostanie Jaskrem, Twoje zgrzyty nie są odosobnione. Zauważ proszę, że w książkach najważniejsze postaci nie są nazwane w pr z e w a ż a j ą c e j większości po słowiańsku. A Jaskier, zwłaszcza mając na względzie to, czym się zajmuje ważne, by zachował oryginalne brzmienie swojego imienia. Polecam zapoznanie się z słuchowiskami, nie wiadomo jednak, czy zostaną wznowione prace nad Panią Jeziora. O pierwszej części sagi wspinałam https://5000lib.wordpress.com/2017/07/28/pozniej-mowiono-ze-czlowiek-ow-nadszedl-od-polnocy-od-bramy-powrozniczej-czyli-tam-gdzie-koncza-sie-legendy/ dziś pewnie napisałabym ten tekst inaczej.

    1. Moje ulubione w tym tomie jest też “Mniejsze zło”, głównie ze względu na fajnie zrobioną scenę walki na rynku. Bardzo jestem ciekaw jak to zostanie zrealizowane na planie filmowym.

    1. Jeszcze do końca nie obejrzałem (zostało mi z półtora odcinka, pi x oko). Da się to znieść, ale pod warunkiem, że zapomni się o wersji książkowej i potraktuje jako osobną całość. W przeciwnym razie rozłazi się jak zetlałe płótno.

Skomentuj 5000lib Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.