Brrrr

Tym razem króciutko. Wspominałem już parę razy, że ostatnia zima była całkiem ostra jak na irlandzkie standardy, prawda? Właśnie wygrzebałem fotkę, którą zrobiłem pod koniec grudnia 2010, gdzieś na trasie między Carrick-on-Shannon a Longford. Ku upamiętnieniu:

Jak widać, było minus dwanaście. Dla białostockich niedźwiedzi to jest jeszcze całkiem ciepło, ale tutaj była lekka panika. Czego nie omieszkałem wcześniej opisać więc żeby się nie powtarzać, zakańczam.

– Kto to jest ksiądz?
– To taki pan, do którego wszyscy zwracają się „Ojcze”, z wyjątkiem jego własnych dzieci, które używają formy „Wujku”.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Brrrr"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nina
Gość

-12??? u mnie w domu tyle było jak mi w grudniu kaloryfery popękały :)))