Ostatnio obejrzane, czerwiec 2026

https://xpil.eu/kKjSf

1

"Person of Interest", pięciosezonowy tasiemiec z gatunku Akcja / SciFi, który całkiem fajnie daje radę przez pierwsze trzy sezony, a w czwartym się rozjeżdża. Na razie obejrzałem "tylko" trzy i pół sezonu (z pięciu), być może kiedyś dokończę, ale raczej nie w najbliższym czasie. Pomysł: introwertyczny multimiliarder imieniem Finch buduje dla amerykańskiego rządu Maszynę, czyli komputer do analizy zagrożeń terrorystycznych. Maszyna zostaje zainstalowana w nieznanej nikomu lokalizacji, podłączona do wszystkich danych wszystkich obywateli kraju (NSA itd), a następnie wykrywa zagrożenia i dzieli je na "relevant" (czyli związane z terroryzmem), które przekazuje właściwym organom rządowym, oraz "irrelevant", czyli sytuacje z wysokim prawdopodobieństwem czyjejś śmierci, ale bez elementu terrorystycznego, kasowane z pamięci. Finch wpada w wielki smutek, bo umierają (często) niewinni ludzie, a rząd nic z tym nie robi. Wynajmuje więc super-agenta, ex-wojskowego, ex-CIA i ogólnie ex-wszystko, który zgadza się mu pomóc. Moja prywatna ocena: pierwsze trzy sezony 10/10 (fajna akcja, sporo humoru, mnóstwo naparzanki), czwarty sezon do połowy 3/10, dalej nie wiem.


2

"Office Romance", filmidło z gatunku Rom-Kom, w rolach głównych nieznany mi dotychczas Brett Goldstein oraz Renifer, pardą, Jennifer, Lopez. Jest śmiesznie, owszem, ale fabuła jest tak przewidywalna, że ubaw będą mieli tylko najbardziej zatwardziali fani gatunku. Gdyby nie absolutnie rewelacyjna drugoplanowa rola Jodie Whittaker, grającej siedzącą za kratkami siostrę głównego bohatera, oraz równie barwna postać ciężarnej Caroline granej przez Jackie Sandler, dałbym filmowi 1/10. A tak - podciągam do 3/10. Można siąść w towarzystwie domowej władzy wykonawczej i obejrzeć, ale szału nie ma.


3

"The Old Guard 2" - dość zgrabnie rozwinięty wątek nieśmiertelnej grupy... khem, nieśmiertelnych, którzy pod przywództwem Andromache (w skrócie Andy), granej przez uwielbianą przeze mnie Charlize Theron, wprowadzają niewielkie "korekty" mające na celu ulepszenie świata. Tu ubiją jakiegoś groźnego bandytę, tam wykoleją jakąś dużą akcję militarną, ogólnie rozróba na sto dwa. Ku memu zdumieniu, film urywa się w zasadzie w połowie najlepszej akcji - skąd wnioskuję, że będzie część trzecia. No i fajnie. Prywatnie daję temu obrazowi 9/10. Jedynka była według mnie lepsza, ale tylko troszkę.


4

"Weird: The Al Yankovic Story". Parodia (!) biografii Ala Yankovica.

Mam nadzieję, że nikomu nie muszę tłumaczyć kim jest Al Yankovic 🙂 Moja ulubiona przeróbka to rzecz jasna "Amish Paradise", ale "I'm Fat" nie pozostaje daleko z tyłu.

Film pokazuje trudne dzieciństwo Yankovica, narodziny talentu, pierwsze audycje radiowe, zmagania z konkurencją i wydawcami płyt, wreszcie eksplozję popularności, która trochę go zaskoczyła i na początku nieco przygniotła. Ogląda się całkiem fajnie, w głównego bohatera wcielił się Daniel Radcliffe i - uważam - zrobił to doskonale. Moja prywatna ocena: 9/10, zdecydowanie warto.


5

"The Hunt". W rolach głównych Hilary Swank oraz Betty Gilpin. Gatunek: komedia / thriller / akcja. Grupa obrzydliwie bogatych miliarderów organizuje polowanie na ludzi - i więcej nie zdradzę, bo nie chcę popsuć niespodzianki. Film, choć krwawy i bardzo brutalny, jest jednak prześmieszny. Przerysowane postaci, mnóstwo odwołań do różnych mniej lub bardziej kretyńskich ideologii, dziesiątki sposobów na zabicie lub chociaż pokiereszowanie bliźniego. Nie polecam ludziom o słabszych żołądkach, raczej nie do oglądania z małoletnimi, ale tak poza tym daje radę. Według mnie mocne 9/10; myślę, że obejrzę kiedyś jeszcze raz.

https://xpil.eu/kKjSf

1 komentarz

Dodaj komentarz

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]

Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.