Szczęściarz

Sprzedaliśmy wczoraj dziecko sąsiadom, a następnie udaliśmy się do przybytku Dziesiątej Muzy. Tym razem padło na Romana Sidło o dźwięcznym tytule „The Lucky One”.

Spoiler warning: dalszy ciąg tego wpisu zdradza elementy życiorysu Romana, czuj się ostrzeżony.

Roman Sidło opowiada o rzewnej historii pewnego młodego (25 lat) żołnierza amerykańskiej piechoty, który na wojnie w Wietnamie znajduje zdjęcie jakiejś babeczki, dzięki czemu (szczęśliwym zbiegiem okoliczności) przeżywa atak rakietowy. Próbuje odszukać właściciela tego zdjęcia, odpytuje o nie parę okolicznych kompanij tudzież batalionów, ale bezskutecznie – nikt się nie chce przyznać do znajomości z niebrzydką skądinąd kobitką na fotografii.

Nasz bohater chowa więc zdjęcie za pazuchę. Jakiś czas potem trafia do bewupa (bewup aka BWP: Bojowy Wóz Piechoty) a raczej jego amerykańskiego odpowiednika. Bewup dostaje się na minę (a może pod rakietę? nie pamiętam już), cała załoga ginie oprócz naszego dzielnego głównego bohatera, który zginąć nie może, bo 1) film musi zarobić, 2) ma przy sobie fotkę, która go chroni przez śmiercią lepiej niż zapędy scenarzysty.

Tak więc nasz młody acz przystojny bohater wojenny wraca wreszcie do swoich domowych amerykańskich pieleszy, z fotką za pazuchą i postanawia, że odnajdzie kobitkę ze zdjęcia żeby jej podziękować. Na szczęście w tle zdjęcia widać jakiś charakterystyczny budynek, dzięki czemu Logan (tak się wabi nasz marynowany kolega) namierza miasteczko, w którym z dużą dozą prawdopodobieństwa mieszka Beth (to z kolei imię tej pani z fotki, o czym Logan dowiaduje się wkrótce).

Logan idzie długim spacerem przez pół Ameryki, twierdząc, że nic tak nie utrzymuje człowieka w dobrej kondycji jak długie spacery. Ma ze sobą czworonoga imieniem Zeus, owczarka niemieckiego tresowanego osobiście przez Logana.

Logan dochodzi do miasteczka, znajduje Beth, która zajmuje się na co dzień prowadzeniem schroniska / hotelu dla psów, a po godzinach dorabia sobie jako nauczycielka w lokalnej szkole. Logan chce powiedzieć Beth o zdjęciu i całej tej hecy w Wietnamie, ale wskutek niedomówień i nieporozumień zamiast tego zakochuje się w niej i podejmuje pracę wśród zwierzaków.

Beth jest świeżo po rozwodzie, były mąż jest pijak, cham, prostak i brutal, a do tego policjant. Dochodzi między tymże mężem a Loganem do kilku napiętych sytuacji, w których Logan sprałby tamtego na kwaśne jabłko gdyby nie fakt, że to Roman Sidło.

W międzyczasie okazuje się, że synek Beth gra na skrzypcach, ale ma niską samoocenę i gra wyłącznie w samotności. Logan, który – okazuje się – gra na fortepianie, namawia tego synka na występ publiczny w kościele i wszyscy są wzruszeni. W międzyczasie prowadzi dysputę filozoficzną z Beth, pomaga jej przy zwierzakach, Beth się w nim też zakochuje, idą do łóżka (ale nie ma cycków ani – broń boziu – pośladków, bo to w końcu Roman Sidło jest), mąż Beth grozi jej, że odbierze jej sądownie syna, Beth się stawia okoniem (za namową swojej babci, szalenie rozrywkowej i sympatycznej postaci), na koniec mąż Beth się upija, pluje Loganowi w twarz jabłkiem i próbuje grozić mu bronią, ale Logan go rozbraja, wyciera sobie twarz z resztek jabłka i każe exmężowi wracać do domu.

Nieszczęśliwy pijany exmąż idzie w nocy do domu Beth, pokazuje jej ukradzione wcześniej od Logana zdjęcie z Witenamu, okazuje się, że to zdjęcie miał przedtem jej brat, który tam zginął. Beth się na Logana wku…nerwuje i postanawia go rzucić w cholerę. Logan próbuje jej wytłumaczyć, że to był ślepy los, ale Beth mu nie wierzy i każe mu się zmywać gdzie pieprz rośnie.

Exmąż w nocy, po pijaku, próbuje zabrać synka do siebie (dalibóg nie wiem dlaczego), synek próbuje uciec na swój domek na drzewie nad rzeką, niestety wpada do rzeki, akurat jest straszna ulewa i na Bugu we Włodawie przybyło siedem, więc jest wartko i głęboko, ojciec próbuje go ratować, przybiega do tego wszystkiego Logan i Beth, kobieta stosi na brzegu i krzyczy, Logan ratuje synka, wraca po exmęża, jednak jest już za późno, facet dostaje w łeb domkiem, który – okazało się – był za słabo przymocowany do drzewa przez dekoratora planu. Exmąż tonie na śmierć.

W ostatniej scenie Logan żegna się ze wszystkimi i odchodzi w siną dal, jednak Beth w ostatniej chwili zmienia zdanie, biegnie za Loganem w rozwianej, zwiewnej, białej sukni, całują się, kurtyna, napisy końcowe.

Podsumowując, Logan okazał się całkiem niezłym gigantem: grał na fortepianie, znał się na filozofii, umiał naprawiać traktory i łodzie motorowe, tresować psy, obchodzić się z Bronią, był niezłym chodziarzem długodystansowym oraz żołnierzem. I to wszystko w wieku dwudziestu pięciu lat. Zdolna bestyja…

Moja Małża stwierdziła po filmie, że to takie romansowe „zabili go i uciekł”. Za bardzo cukierkowe i nierealne. No ale o to przecież u Romana chodzi, prawda?

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Szczęściarz"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
butter
Gość

córkę odebrałeś?

wpDiscuz