Legion Nieśmiertelnych: Świat Pyłu. Recenzja książki.

Druga (z czternastu) część serii nie zachwyca. Ogólny pomysł na fabułę skrojony z jedynki ("lecimy na planetę, robimy rozpierdziuchę, a na koniec i tak przylatują Nairbowie i jest bez sensu"). Główny bohater jest już bardziej obeznany z wojennym rzemiosłem, pojawia się też nowa technologia ("nanity"), mamy nieco więcej wglądu w szczegóły działania wskrzeszarek, ale w ogólnym rozrachunku czyta się... nudnawo. Nie aż tak nudno, żebym miał ją porzucić, ale szału nie ma.

Książkę oceniam gdzieś między 6 a 7 na 10.

Przemęczywszy "Świat Pyłu" zabrałem się z lekkim niepokojem za tom trzeci. Pisząc te słowa jestem mniej więcej w połowie lektury i póki co jest lepiej niż w dwójce. Recenzja - zapewne - na dniach.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.