Wojna wojna i po wojnie

“Wojna starego człowieka” Johna Scalziego to chyba najdłużej recenzowany na tym blogu cykl. Pierwszą część przeczytałem na początku 2017 roku. Ostatnią, “The End of All Things” właśnie skończyłem.

Tu linki do recenzji poprzednich części: 1, 2, 3, 4, 5.

Zacznę od pochwalenia formy: tym razem mamy cztery średniej długości opowiadania, każde podzielone na kilka rozdziałów. Wygodne do czytania po kawałku. Swoją drogą brakuje mi takiego dnia, żeby sobie po prostu siąść i poczytać więcej niż rozdział czy dwa na raz. Każde z tych czterech opowiadań da się skonsumować jako osobną całość. Oczywiście wszystkie się ze sobą łączą, postaci i wydarzenia “w tle” też znajome, jednak połączenie owo jest na tyle luźne, że dałoby się je wydać osobno bez dużej straty dla odbioru całości.

Opowiadania różnią się stylem; każde ma też swojego narratora.

1Pierwsze jest absolutnie wspaniałe: narrator po dłuższym okresie bezrobocia wreszcie dostaje zajęcie jako trzeci pilot na kosmicznie (nomen-omen) nudnym statku handlowym latającym na stałej, przewidywalnej trasie między trzema planetami. Pewnego razu oprócz standardowego ładunku na pokład trafia pewien dyplomata… No i się Zaczyna. Bardzo ciekawie napisane, zwłaszcza dla czytelników interesujących się komputerami.

2Drugie zaczyna się raczej nudno: po wielkiej rozwałce z poprzedniego tomu ludzkość podzieliła się na dwa obozy. Może nie całkiem wrogie, ale prawie. Szykuje się spotkanie dyplomatyczne na samym szczycie, w ramach którego mają zostać rozwiązane różne palące problemy. Ponieważ polityki (nawet fantastycznej) nie lubię, byłem bliski odłożenia książki na bok. Na szczęście mniej więcej w połowie opowiadania akcja nabiera tempa i przenosi się z nudnych biur do pełnej niespodzianek przestrzeni kosmicznej, w której… No, nie powiem. W każdym razie Dzieje się, i to ostro. Końcówka kompletnie nieprzewidywalna i zaskakująca.

3W trzecim opowiadaniu mamy serię przygód pewnej czwórki żołnierzy CDF. Wszystkie mają wspólny mianownik , ale nie powiem jaki, bo nie chcę popsuć niespodzianki. W pierwszych trzech przygodach Autor kładzie największy nacisk na błyskotliwe (i nieco filozoficzne) dialogi między jedną rozpierduchą a drugą. Czwarta jest nieco bardziej rozbudowana i rozciągnięta zarówno w czasie jak i przestrzeni. Piąta jest… dziwna. Nieco niezrozumiała, zamknięta w zaledwie kilku stronach. Wszystkie czyta się praktycznie na jednym wdechu. Bardzo wciągają.

4Czwarte pisane jest z perspektywy Harry-ego Wilsona, tego samego, który wraz z Abumwe robił rozpierduchę w tomie czwartym (i piątym trochę też). Na początku Wilson przesłuchuje jeńców wojennych obcej rasy, próbując wyciągnąć z nich szczegóły, a potem to już nie napiszę co dalej, bo wiadomo. Bo a nuż. W każdym razie postać Wilsona jest skonstruowana w taki sposób, że w zasadzie nie da się go nie lubić, więc i całe opowiadanie czyta się z czystą przyjemnością. Jest to ostatnie opowiadanie w książce, które zarazem zamyka cały sześciotomowy cykl. Dużo się wyjaśnia i rozwiązuje, jednak jak by się uprzeć, można by temat pociągnąć dalej. O ile mi jednak wiadomo, Autor nie ma dalszych planów co do serii.

5Pisałem, że są cztery opowiadania, prawda? No bo są. Pisałem też, że czwarte jest ostatnie? No bo jest. Z tym, że potem jest jeszcze jedno 🙂 Autor tłumaczy, że podczas pisania szóstej części serii powstało mnóstwo tekstów tymczasowych, które potem wylądowały w folderze “do skasowania”. Zanim jednak je skasował, postanowił zaprezentować nam jeden z nich. Jest to nieco inna wersja opowiadania numer 1, tego o pilocie. Pomysł moim zdaniem świetny: nie tylko jest więcej do poczytania, ale przy okazji zaglądamy Autorowi w warsztat, co się nie zdarza zbyt często. Dla mnie – bomba.

Ogólnie uważam część szóstą serii za całkiem niezłą. Prawdę mówiąc spodziewałem się trochę większego rozmachu w końcówce, jednak poczucie humoru Wilsona równoważy ten niewielki brak i dlatego moja prywatna ocena tej części to solidne 9/10.

I już się zaczynam ślinić na myśl o wersji netfliksowej. Podobno coś kręcą…

Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x